<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet href="/stylesheets/rss.css" type="text/css"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:trackback="http://madskills.com/public/xml/rss/module/trackback/">
  <channel>
    <title>Jaros&#322;aw Zabie&#322;&#322;o - BLOG: Tag leopard</title>
    <link>http://blog.zabiello.com/articles/tag/leopard</link>
    <language>en-us</language>
    <ttl>40</ttl>
    <description>moje notatki, linki, komentarze</description>
    <item>
      <title>Nisus Writer Pro - zab&#243;jca Worda 2008</title>
      <description>&lt;p&gt;Po sprawdzeniu prawie wszystkich dost&#281;pnych procesor&#243;w tekstu, w ko&#324;cu mam zwyci&#281;zc&#281;. Zdecydowanie najlepszy jest &lt;a href="http://www.nisus.com/"&gt;Nisus Writer Pro&lt;/a&gt;. Najnowsza wersja (1.1) ma ju&#380; nawet polski interfejs. Ale najwa&#380;niejsze, &#380;e jest jakie&#347; 2-3 razy szybszy i niezr&#243;wnanie bardziej stabilny od od Worda 2008. Drugi kolejno&#347;ci by&#322;by &lt;a href="http://www.redlers.com/"&gt;Mellel&lt;/a&gt;, ale jego g&#322;&#243;wn&#261; wad&#261; jest s&#322;aba wsp&#243;&#322;praca z Wordem (Mellel zupe&#322;nie inaczej obs&#322;uguje style wi&#281;c je gubi przy imporcie/eksporcie). &#379;adne LaTeX czy inne Pagemakery mnie nie interesuj&#261;, bo to nie procesory tekstu, ale systemy &#322;amania tekstu (DTP). Tak&#380;e chwalony &lt;a href="http://www.apple.com/iwork/"&gt;iWork&lt;/a&gt; te&#380; odpada. Dobry do prostych tekst&#243;w, ale nie nadaje si&#281; zupe&#322;nie do pisania d&#322;u&#380;szych, z&#322;o&#380;onych tekst&#243;w, np. ksi&#261;&#380;ek. Nisus jest tu zdecydowanie najlepszy.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;O Wordzie 2007 na win32 si&#281; nie wypowiadam, bo Microsoft zwariowa&#322; z kompletn&#261; zmian&#261; interfejsu i nie mam ochoty si&#281; tego uczy&#263;. Poza tym nie widz&#281; ju&#380; prawie &#380;adnego po&#380;ytku z u&#380;ywania Windows&#243;w. W&#322;a&#347;cie zostawi&#322;em sobie peceta tylko do gier, bo nie chce mi si&#281; kupowa&#263; konsoli. Nawet nie odnawiam Nortona 360, bo szkoda pieni&#281;dzy. G&#322;&#243;wnym systemem jest Mac &lt;span class="caps"&gt;OS X&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;W og&#243;le, to Word 2008 for Mac jest wielkim rozczarowaniem. Tzn. teoretycznie, od strony mo&#380;liwo&#347;ci to Word 2008 nie ma sobie r&#243;wnych. Jednak&#380;e co z tego, jak jest wolny i niestabilny? Ma te&#380; niedopracowane &lt;span class="caps"&gt;GUI&lt;/span&gt; (kto to widzia&#322;, aby okienko z list&#261; styli nie mo&#380;na by&#322;o powi&#281;kszy&#263; tylko mozolnie przewija&#263; jak przez dziurk&#281; od klucza?) Coraz bardziej si&#281; przekonuj&#281;, &#380;e Microsoft nie potrafi nic porz&#261;dnie zrobi&#263;. W por&#243;wnaniu do &lt;span class="caps"&gt;OSX&lt;/span&gt;, windows ma &#380;a&#322;o&#347;nie prymitywny interfejs. Nowa Vista &#378;le si&#281; sprzedaje, nic dziwnego, jest beznadziejnie wolna, zasobo&#380;erna i nie ma nic do zaoferowania w stosunku do &lt;a href="http://www.apple.com/pl/macosx/"&gt;Leoparda&lt;/a&gt;. Word teoretycznie ma sporo opcji, ale wszystko jest zniszczone przez &#380;a&#322;o&#347;nie nieudan&#261; implementacj&#281;. Taka bogata firma a produkuje taki syf. Nie mog&#281; tego zrozumie&#263;. Gdy po ostatniej aktualizacji Service Pack 1 do Office 2008 z pliku docx poznika&#322;a mi cz&#281;&#347;&#263; grafik i Word zacz&#261;&#322; wariowa&#263;, miarka si&#281; przebra&#322;a. Przerzucam wszystkie teksty do Nisusa. Bez problemu wczytuje format docx. Jest du&#380;o szybszy i stabilniejszy od Worda.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Updated:&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;W&#322;a&#347;ciwie edytorem stworzonym &lt;em&gt;specjalnie do pisania ksi&#261;&#380;ek&lt;/em&gt; jest Mellel. Jest b. szybki, ma polski interfejs i &#347;wietnie wykorzystuje specyfik&#281; Mac &lt;span class="caps"&gt;OS X&lt;/span&gt;. Niestety kiepsko si&#281; dogaduje z formatem Worda. To jego w&#322;a&#347;ciwie jedyna, ale za to powa&#380;na, wada. Gdyby nie to, to my&#347;l&#281;, Mellel by&#322;by moim zdecydowanym faworytem. Jak wspomnia&#322;em na pocz&#261;tku, oni w zupe&#322;nie inny spos&#243;b podeszli do tworzenia styli i numeracji rozdzia&#322;&#243;w (w sumie bardziej profesjonalny) ale niestety to powoduje du&#380;e problemy z przekszta&#322;caniem tekstu do Worda i z powrotem.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;W Nisusie brakuje mi wci&#261;&#380; pe&#322;nego outlinera (ma na szcz&#281;&#347;cie opcj&#281; nawigatora, ale nie mo&#380;na w nim przenosi&#263; element&#243;w drzewka).&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Gdyby Microsoft porz&#261;dnie poprawi&#322; dzia&#322;anie Worda 2008 i uczyni&#322; go naprawd&#281; &lt;span class="caps"&gt;OSX&lt;/span&gt;-friendly, jak to niby mia&#322;o by&#263; z t&#261; &amp;#8220;makow&#261; wersj&#261;&amp;#8221;, to Word 2008 w zakresie mo&#380;liwo&#347;ci nie ma w&#322;a&#347;ciwie &#380;adnych ogranicze&#324;. Niestety, zrobili to byle jak. Nawet nie dali polskiego interfejsu. Nie mo&#380;na te&#380; u&#380;y&#263; s&#322;ownika z Worda 2007 na win32. To ju&#380; jest zupe&#322;nie niezrozumia&#322;e. Skoro maj&#261; to w Wordzie 2007, co za problem doda&#263; do wersji makowej?&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Z kolei te wszystkie NeoOpen Office s&#261; wolne, brzydkie jak &#322;upie&#380;, czasem wariuj&#261; z polsk&#261; czcionk&#261;, i co gorsze, w og&#243;le nie wykorzystuj&#261; mo&#380;liwo&#347;ci systemu &lt;span class="caps"&gt;OSX&lt;/span&gt;. (Tak jak te wszystkie javowe &lt;span class="caps"&gt;IDE&lt;/span&gt; do programowania &amp;#8211; Eclipse, Netbeans itp. Jakie by nie by&#322;y dobre, nadal pod wieloma wzgl&#281;dami wymi&#281;kaj&#261; przy, idealnie wczuwaj&#261;cym si&#281; w spos&#243;b pracy Mac &lt;span class="caps"&gt;OS X&lt;/span&gt;, TextMate). Ci co nie pracowali na Mac &lt;span class="caps"&gt;OS X&lt;/span&gt; nie wiedz&#261; i tak o czym ja tu pisz&#281;. Mo&#380;e dlatego s&#261; tacy szcz&#281;&#347;liwi katuj&#261;c swoj&#261; Vi&#347;t&#281;-wio. :)&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Fri, 23 May 2008 22:41:00 +0200</pubDate>
      <guid isPermaLink="false">urn:uuid:78bf9a3b-5018-442c-bd40-78b578b376d6</guid>
      <author>Jaros&#322;aw Zabie&#322;&#322;o</author>
      <link>http://blog.zabiello.com/articles/2008/05/23/nisus-writer-pro-vs-word2008</link>
      <category>word</category>
      <category>nisus</category>
      <category>osx</category>
      <category>mac</category>
      <category>edytory</category>
      <category>microsoft</category>
      <category>windows</category>
      <category>leopard</category>
    </item>
    <item>
      <title>Wolne od&#347;wie&#380;anie gem&#243;w</title>
      <description>&lt;p&gt;Od jakiego&#347; czasu proces wielu u&#380;ytkownik&#243;w Leoparda &lt;a href="http://groups.google.com/group/comp.lang.ruby/browse_thread/thread/4fc65cdd3afbad00"&gt;narzeka na bardzo wolne od&#347;wie&#380;anie&lt;/a&gt; gem&#243;w Rubiego. Instalacja nowego gemu potrafi&#322;a by&#263; 10x wolniejsza ni&#380; pod Ubuntu. Po ma&#322;ych modyfikacjach, &#322;adowanie gem&#243;w na Leopardzie jest teraz dla odmiany szybsze ni&#380; na Ubuntu. :)&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Przede wszystkim, wy&#322;&#261;cz protok&#243;&#322;&#160;IPv6 (System
Preferences -&amp;gt; Network -&amp;gt; Advanced -&amp;gt; &lt;span class="caps"&gt;TCP&lt;/span&gt;/IP -&amp;gt; Configure IPv6) oraz doda&#263; komend&#281;&lt;/p&gt;


&lt;div class="typocode"&gt;&lt;pre&gt;&lt;code class="typocode_ruby "&gt;&lt;span class="ident"&gt;require&lt;/span&gt; &lt;span class="punct"&gt;'&lt;/span&gt;&lt;span class="string"&gt;resolv-replace&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;'&lt;/span&gt;
&lt;span class="comment"&gt;# Ezra Zygmuntowicz radzi aby doda&#263;:&lt;/span&gt;
&lt;span class="constant"&gt;Socket&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span class="ident"&gt;do_not_reverse_lookup&lt;/span&gt; &lt;span class="punct"&gt;=&lt;/span&gt; &lt;span class="constant"&gt;true&lt;/span&gt; &lt;/code&gt;&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;

	&lt;p&gt;do skryptu &lt;code&gt;/opt/local/bin/gem&lt;/code&gt; (u&#380;ywam tu &lt;a href="http://www.macports.org/"&gt;MacPort&#243;w&lt;/a&gt;). Tylko trzeba uwa&#380;a&#263;, bo ta zmiana zniknie po &lt;code&gt;gem update --system&lt;/code&gt;.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Je&#347;li ta zmiana nie wystarczy, to odpal komend&#281;&lt;/p&gt;


&lt;div class="typocode"&gt;&lt;pre&gt;&lt;code class="typocode_ruby "&gt;&lt;span class="ident"&gt;sudo&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;gem&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;list&lt;/span&gt; &lt;span class="punct"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span class="ident"&gt;r&lt;/span&gt; &lt;span class="punct"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span class="constant"&gt;B&lt;/span&gt; &lt;span class="number"&gt;10000&lt;/span&gt;&lt;/code&gt;&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;

	&lt;p&gt;i podmie&#324;&#160;plik &lt;code&gt;/opt/local/lib/ruby/site_ruby/1.8/rubygems/remote_fetcher.rb&lt;/code&gt; na &lt;a href="http://rubygems.rubyforge.org/svn/trunk/lib/rubygems/remote_fetcher.rb"&gt;najnowszy z repozytorium&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;


	&lt;h3&gt;Update&lt;/h3&gt;


	&lt;p&gt;&lt;em&gt;2008-06-30&lt;/em&gt; &amp;#8211; Nowa wersja RubyGems 1.2 rozwi&#261;zuje problemy z wydajno&#347;ci&#261; znajdowania gem&#243;w.&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Sun, 23 Mar 2008 17:57:00 +0100</pubDate>
      <guid isPermaLink="false">urn:uuid:8d4dc32c-62bf-41db-b242-f061c3d3aa75</guid>
      <author>Jaros&#322;aw Zabie&#322;&#322;o</author>
      <link>http://blog.zabiello.com/articles/2008/03/23/slow-gems</link>
      <category>ruby</category>
      <category>osx</category>
      <category>leopard</category>
      <category>rubygems</category>
    </item>
    <item>
      <title>TrueCrypt 5 dla Leoparda</title>
      <description>&lt;p&gt;W ko&#324;cu Mac &lt;span class="caps"&gt;OS X&lt;/span&gt; doczeka&#322; si&#281; swojej wersji doskona&#322;ego (open-source) programu szyfruj&#261;cego &lt;a href="http://www.truecrypt.org/"&gt;TrueCrypt&lt;/a&gt;. W nowej wersji obs&#322;ugiwane s&#261; systemy Tiger i Leopard w wersji intelowskiej i &lt;span class="caps"&gt;PPC&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Co prawda &lt;span class="caps"&gt;OSX&lt;/span&gt; (za pomoc&#261; programu Disk Utility) standardowo wyposa&#380;ony jest w mo&#380;liwo&#347;&#263; tworzenia szyfrowanych obraz&#243;w dysk&#243;w ale jego mo&#380;liwo&#347;ci s&#261; bardzo skromne w por&#243;wnaniu do tego co oferuje TrueCrypt kt&#243;ry np. umo&#380;liwia tworzenie niewykrywalnych, ukrytych partycji dost&#281;pnych za pomoc&#261; alternatywnego has&#322;a. Wykorzystuje te&#380; bardzo silne algorytmy szyfrowania. Program dzia&#322;a na systemach Windows Vista/XP, Mac &lt;span class="caps"&gt;OS X&lt;/span&gt;, i Linux.&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Fri, 08 Feb 2008 01:34:00 +0100</pubDate>
      <guid isPermaLink="false">urn:uuid:4ae23b72-ec5e-4e9d-9a39-110b5615a4e5</guid>
      <author>Jaros&#322;aw Zabie&#322;&#322;o</author>
      <link>http://blog.zabiello.com/articles/2008/02/08/truecrypt-5-dla-leoparda</link>
      <category>szyfrowanie</category>
      <category>osx</category>
      <category>leopard</category>
    </item>
    <item>
      <title>Jest w ko&#324;cu Java 6 dla Leoparda</title>
      <description>&lt;p&gt;Zar&#243;wno Apple jak i Sun si&#281; oci&#261;gaj&#261; z wypuszczeniem Javy 6 dla Leoparda (tj. Mac OS-X 10.5). W internecie mo&#380;na znale&#378;&#263; troch&#281; wkurzonych os&#243;b. Niekt&#243;rzy chc&#261; nawet s&#322;a&#263; petycje do Apple aby co&#347; z tym zrobili.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Na szcz&#281;&#347;cie, znalaz&#322; si&#281; jeden cz&#322;owiek (Landon Fuller) kt&#243;ry udost&#281;pni&#322; &lt;a href="http://landonf.bikemonkey.org/static/soylatte/"&gt;Jav&#281; 6 dla Leoparda&lt;/a&gt;. Gwoli &#347;cis&#322;o&#347;ci, przygotowa&#322; zar&#243;wno wersj&#281; 32 bitow&#261; dla Tigera i Leoparda jak i wersj&#281; 64-bitow&#261; (tylko dla Leoparda). Cho&#263; plik zawiera w nazwie s&#322;owo &amp;#8220;amd64&amp;#8221;, nie nale&#380;y si&#281; tym przejmowa&#263;. Dzia&#322;a bez problemu na MacIntelach.&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Fri, 30 Nov 2007 12:34:00 +0100</pubDate>
      <guid isPermaLink="false">urn:uuid:caf0364b-22c9-4b1c-9960-680be6dfcbee</guid>
      <author>Jaros&#322;aw Zabie&#322;&#322;o</author>
      <link>http://blog.zabiello.com/articles/2007/11/30/java6-leopard</link>
      <category>leopard</category>
      <category>osx</category>
      <category>java</category>
      <category>apple</category>
    </item>
    <item>
      <title>Oracle, Rails i Mac OS X</title>
      <description>&lt;p&gt;Dzi&#347; postanowi&#322;em zainstalowa&#263; na swoim maczku (&#347;migaj&#261;cym na nowym Leopardzie) obs&#322;ug&#281; bazy Oracle dla Ruby on Rails. Niestety aby to by&#322;o mo&#380;liwe trzeba wpierw zainstalowa&#263;  sobie klienta do Oracle. &#346;ci&#261;ganie grubo ponad 300MB tylko po to, aby mo&#380;na by&#322;o skompilowa&#263; driver&amp;#8230; Nic to. Drobnostka.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;To niby ma by&#263; instalacja dla &lt;span class="caps"&gt;OSX&lt;/span&gt;&amp;#8230; Oracle nic si&#281; nie nauczy&#322; na temat tego, jak powinni by&#263; instalowane programy na Mac &lt;span class="caps"&gt;OS X&lt;/span&gt;. Udost&#281;pni&#322; jaki&#347; obskurny skrypt. Nic to. Odpalam go (profilaktycznie robi&#281; to na prawach root&amp;#8217;a) i co otrzymuj&#281;?&lt;/p&gt;


&lt;div class="typocode"&gt;&lt;pre&gt;&lt;code class="typocode_ruby "&gt;&lt;span class="ident"&gt;sh&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span class="number"&gt;3.2&lt;/span&gt;&lt;span class="comment"&gt;# ./runInstaller &lt;/span&gt;
&lt;span class="punct"&gt;./&lt;/span&gt;&lt;span class="regex"&gt;runInstaller: line 59: &lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="ident"&gt;Users&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="ident"&gt;ja&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="constant"&gt;Desktop&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="constant"&gt;Oracle&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;:&lt;/span&gt; &lt;span class="constant"&gt;No&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;such&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;file&lt;/span&gt; &lt;span class="keyword"&gt;or&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;directory&lt;/span&gt;&lt;/code&gt;&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;

	&lt;p&gt;Hmm, brakuje mu katalogu? No to tworzymy. Pr&#243;ba druga:&lt;/p&gt;


&lt;div class="typocode"&gt;&lt;pre&gt;&lt;code class="typocode_ruby "&gt;&lt;span class="ident"&gt;sh&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span class="number"&gt;3.2&lt;/span&gt;&lt;span class="comment"&gt;# mkdir /Users/ja/Desktop/Oracle&lt;/span&gt;
&lt;span class="ident"&gt;sh&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span class="number"&gt;3.2&lt;/span&gt;&lt;span class="comment"&gt;# ./runInstaller &lt;/span&gt;
&lt;span class="punct"&gt;./&lt;/span&gt;&lt;span class="regex"&gt;runInstaller: line 59: &lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="ident"&gt;Users&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="ident"&gt;ja&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="constant"&gt;Desktop&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="constant"&gt;Oracle&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;:&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;is&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;a&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;directory&lt;/span&gt;&lt;/code&gt;&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;

	&lt;p&gt;No prosz&#281;, gdyby nie skrypt Oracle&amp;#8217;a to bym nigdy si&#281; nie domy&#347;li&#322;, &#380;e stworzylem przed chwil&#261; katalog&amp;#8230; OK. Kasuj&#281; i tworz&#281; pusty plik. Pr&#243;ba trzecia:&lt;/p&gt;


&lt;div class="typocode"&gt;&lt;pre&gt;&lt;code class="typocode_ruby "&gt;&lt;span class="ident"&gt;sh&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span class="number"&gt;3.2&lt;/span&gt;&lt;span class="comment"&gt;# touch  /Users/ja/Desktop/Oracle&lt;/span&gt;
&lt;span class="ident"&gt;sh&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span class="number"&gt;3.2&lt;/span&gt;&lt;span class="comment"&gt;# ./runInstaller &lt;/span&gt;
&lt;span class="punct"&gt;./&lt;/span&gt;&lt;span class="regex"&gt;runInstaller: line 59: &lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="ident"&gt;Users&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="ident"&gt;ja&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="constant"&gt;Desktop&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span class="constant"&gt;Oracle&lt;/span&gt;&lt;span class="punct"&gt;:&lt;/span&gt; &lt;span class="constant"&gt;Permission&lt;/span&gt; &lt;span class="ident"&gt;denied&lt;/span&gt;&lt;/code&gt;&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;

	&lt;p&gt;No teraz, to r&#281;ce mi opad&#322;y. B&#281;d&#261;c skrypt krzyczy &#380;e nie mam dost&#281;pu mimo, &#380;e mam wszelkie mo&#380;liwe dost&#281;py jako root. Czy ten skrypt przygotowywa&#322; jaki&#347; idiota? Wpierw marudzi &#380;e nie ma pliku lub katalogu. Jak stworz&#281; katalog to mu nie pasuje &#380;e to katalog. A jak stworz&#281; plik to nie mam do niego dost&#281;pu mimo, &#380;e jestem na prawach root&amp;#8217;a.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Na razie daj&#281; sobie spok&#243;j. Chyba odpal&#281; VMware i Linuksa, mo&#380;e tam zadzia&#322;a.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Jak ju&#380; jestem przy temacie Oracle&amp;#8217;a, to podobno to jest ca&#322;kiem dobra baza pod warunkiem, &#380;ekto&#347; po&#347;wi&#281;ci miesi&#261;c czasu na odpowiedni&#261; jej konfiguracj&#281;. :) Ale powa&#380;niej. Nie mog&#281; zrozumie&#263; dlaczego Oracle puste teksty w polu traktuje tak jak &lt;span class="caps"&gt;NULL&lt;/span&gt;. Je&#347;li mam pole typu tekstowego i zawiera pusty napis to kwerenda &lt;code&gt;SELECT * FROM tab WHERE pole=''&lt;/code&gt; &lt;strong&gt;nic nie znajdzie&lt;/strong&gt;. Trzeba u&#380;y&#263; sk&#322;adni &lt;code&gt;SELECT * FROM tab WHERE *pole IS NULL*&lt;/code&gt;. Jaki&#347; idiotyzm. &#379;eby by&#322;o &#347;mieszniej, w manualu do MySQL 5 napisali, &#380;e &lt;a href="http://dev.mysql.com/doc/refman/5.0/en/problems-with-null.html"&gt;tylko osoby pocz&#261;tkuj&#261;ce w &lt;span class="caps"&gt;SQL&lt;/span&gt; myl&#261;&lt;/a&gt; puste stringi z warto&#347;ciami &lt;span class="caps"&gt;NULL&lt;/span&gt;. Ubaw po pachy.&lt;/p&gt;


	&lt;blockquote&gt;
		&lt;p&gt;The concept of the &lt;span class="caps"&gt;NULL&lt;/span&gt; value is a common source of confusion for &lt;strong&gt;newcomers to &lt;span class="caps"&gt;SQL&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;, who often think that &lt;span class="caps"&gt;NULL&lt;/span&gt; is the same thing as an empty string &amp;#8217;&amp;#8217;.&lt;/p&gt;
	&lt;/blockquote&gt;


	&lt;p&gt;Nie rozumiem r&#243;wnie&#380; dlaczego Oracle nie potrafi zrobi&#263; &lt;span class="caps"&gt;GROUP BY&lt;/span&gt; dla aliasu pola? Ale nic, to. To pewnie dopiero pocz&#261;tek zabawy z Oraclem na kt&#243;rego migrujemy z &amp;#8220;zabawkowego&amp;#8221; MySQL. Ju&#380; teraz widz&#281; &#380;e czeka nas ci&#281;&#380;kie przepisywanie kwerend &lt;span class="caps"&gt;SQL&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;&lt;em&gt;Update:&lt;/em&gt; Jak ju&#380; nic nie pomaga, to zagl&#261;da si&#281; do helpu, he he. No to zajrza&#322;em. A tam wielostronicowa, durna instrukcja obs&#322;ugi jak zainstalowa&#263; klienta Oracle&amp;#8217;a. Trzeba potworzy&#263; jakie&#347; grupy, user&#243;w. Tylko si&#281; utwierdzi&#322;em w tym co napisa&#322;em. Instalacj&#281; do Oracle przygotowa&#322;a jaka&#347; grupa idiot&#243;w. Co za problem, aby to zautomatyzowa&#263;? Pod windoz&#261; instalacja Oracle (i to ca&#322;ej bazy a nie tylko klienta) jest kwesti&#261; paru klikni&#281;&#263;.&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Thu, 01 Nov 2007 16:26:00 +0100</pubDate>
      <guid isPermaLink="false">urn:uuid:788fbfc7-d232-4526-8897-3953a5be1999</guid>
      <author>Jaros&#322;aw Zabie&#322;&#322;o</author>
      <link>http://blog.zabiello.com/articles/2007/11/01/oracle-rails-i-mac-os-x</link>
      <category>oracle</category>
      <category>rails</category>
      <category>leopard</category>
      <category>apple</category>
      <category>osx</category>
    </item>
  </channel>
</rss>
