Scala i Lift on GAE

Opublikowane przez Jarosław Zabiełło Mon, 13 Apr 2009 04:32:00 GMT

Google opublikowało listę języków i javowych frameworków dostępnych dla swojego GAE (Google App Engine). Na liście jest m.in. JRuby, Jython, Groovy i Scala. Z powodu ograniczeń dostępności do wątków i JDBC napisano, że Lift nie jest wspierany. Jak jednak można wyczytać z jednym ostatnich wątków na liście dyskusyjnej Scali, trochę pośpieszono się z tą informacją. Lift daje się odpalić na GAE (to jest fork do kodu źródłowego). Scala posiada dwa rodzaje Aktorów – opartych na natywnych wątkach OS oraz opartych na asynchronicznej pętli, bez użycia wątków. Lift nie potrzebuje więc obsługi wątków do swej pracy. Co do JDBC, to sprawa jest trochę mętna, bo udało się uruchomić Lifta na pamięciowej bazie H2. Być może ograniczenie Google’a dotyczy tylko baz relacyjnych?

Updated: Frameworks and libraries supported by Google App Engine Java : List

Tagi , , , , , , , , , ,  | 3 comments

Google App Engine

Opublikowane przez Jarosław Zabiełło Sun, 13 Apr 2008 19:12:00 GMT

Od niedawna Google oferuje dosyć atrakcyjną możliwość pisania aplikacji webowych wykorzystujących potęgę ich infrastruktury – Google App Engine. Usługa jest darmowa i jeszcze testowa. Można stworzyć do 3 aplikacji z których każda może używać do 500MB danych trzymanych w BigTable i Google obiecuje że bez problemu będzie można uzyskać do 5 mln odsłon miesięcznie i niezły traffic 10 TB/m-c.

Czytaj dalej...

Tagi , ,  | 10 comments

Google AdSense sucks

Opublikowane przez Jarosław Zabiełło Tue, 26 Dec 2006 22:26:00 GMT

Firma Google zaczyna obrastać w arogancję typową dla mentalności monopolistów. Myślałem że to może ja mam pecha, ale okazuje się że takich osób jest dużo więcej.

Otóż Google banuje znienacka konta AdSense bez żadnych ostrzeżeń i bez najmniejszych szans na uzyskanie konkretnych wyjaśnień. Po prostu, nagle, z dnia na dzień, konto AdSense jest zablokowane. Wielkie G* ogóle nie wysyła wcześniej żadnych ostrzeżeń. Nie podaje też żadnych konkretów. Nawet nie raczą wyjaśnić o jaki serwis chodzi. Oczywiście możesz wysłać reklamację, ale to strata czasu, bo i tak cię zignorują. Zresztą trudno jest udowodnić, że nie jest się wielbłądem, prawda? A Google najwyraźniej tego się domaga. Żałosne.

Dowiesz się co najwyżej z automatycznie generowanego maila że “na twoim serwisie miały miejsce nieważne kliknięcia”. Żeby było bardziej idiotycznie, nie mają najmniejszej ochoty aby wyjaśnić o jaki serwis im chodzi. W wypadku jak podpinałeś AdSense do kilku serwisów to nawet nie wiesz o jaki serwis im chodzi. Nie dają ci żadnych szans obrony. A konto blokują permanentnie, bez możliwości założenia nowego, bez ostrzeżeń, bez konkretnych wyjaśnień. Po prostu mentalność buca.

Dlatego może warto zrobić użytek z pluginu AdBlock jaki jest dostępny dla przeglądarki Firefox. Plugin ten ślicznie filtruje wszystkie reklamowe śmieci. Googlowy AdSense wyfiltrujemy najlepiej dodając całą domenę (ze znakiem gwiazdki na końcu który oznacza dowolne znaki dalej):

pagead2.googlesyndication.com*

Niech sobie szukają gdzie indziej frajerów. Dla mnie AdSense już więcej nie istnieje.

Aktualizacja 2009-08-06. Można wyłaczyć reklamy AdSense w GMailu za pomocą sentencji I enjoy the massacre of ads. This sentence will slaughter ads without a messy bloodbath. (źródło)

Tagi ,  | 11 comments

Google mail

Opublikowane przez Jarosław Zabiełło Tue, 30 May 2006 12:00:00 GMT

Konto mailowe udostępniane za darmo przez Google nie dość że obsługuje prawie 3GB miejsca, ma zintegrowany (na ajaksie) komunikator, to udostepnia także prowadzenie notatek. Świetna sprawa. :)

Tagi  | 17 comments