Nie będzie rewolucji w gospodarce, chyba że wygra LPR
Posted by Jarosław Zabiełło Mon, 15 Oct 2007 02:10:00 GMT
Zobacz smutną prawdę o PO:
Podsumowanie debaty Tusk-Kaczyński
UPR masakruje socjalistów w PR1
Media rządowe nieźle prześcigają się w manipulacjach sondażowych:



Kanały IRC![[Dilber w Onecie]](/images/larry.png)


jestes tak przykry ze rece wiedna. komentowanie nie dziala na safari3
jak na taki techniczny blog taki wpis jest więcej niż żenujący. Musisz chyba zdawać sobie sprawę, że czytelnicy to ludzie inteligentni i nie kupią takiego szajsu o LPR. LPR i gospodarka? hehehe Na szczęście nie przekroczą progu ;)
Poza tym żałosnym skomleniem nie widzę żadnego merytorycznego argumentu przeciwko programowi gospodarczemu proponowanemu przez LPR. Poza tym nigdy nie twierdziłem, że mój blog będzie ograniczał się tylko do zagadnień technicznych.
Bardzo fajnie piszesz o sprawach programistycznych, szkoda miejsca na bzdury o LPR.
A ja akurat cieszę się że te wszystkie rzeczy zostały zgromadzone w jednym miejscu. Jeśli wierzycie w program PO to żałośni jesteście. Otóż jeżeli coś jest liberalne to UPR.
Wybory za parę dni, więc chwilowo trochę o tym piszę w blogu. Ja sam chętnie się dowiem jakiegoś konkretu o rzekomych bzdurach w programie gospodarczym UPR.
Co tu dużo mówić. Popieram Panie Jarosławie – w całej rozciągłości. Wpis mnie nieco zaszokował, gdyż nie spodziewałem się takich poglądów. Człowiek uczy się całe życie. ;)
A ja sie zdecydowanie zawiodlem. Zasubkrybowalem ten blog jako blog techniczny, a w moim feedreaderze dostaje od paru dobrych dni dosc nachalna agitacje dosc watpliwej partii. A jezeli pytasz o konkrety. Poglady Korwina Nike sa 19-wieczne. Tak, nie bylo wtedy podatkow dochodowych i regulacji panstwowych. A co bylo? Byl wielki kryzys w USA i wyzysk pracownikow, warstawa srednia nie istniala, jest ona produktem nowoczesnej gospodarki, ktora jednak jest poddana pewnej niezbednej regulacji. Te poglady sa dosyc skrajne i skazane na skrajny wynik w nadchodzacych wyborach. Namawiam do tego zeby nie marnowas swojego glosu.
staszek: proponuję się lekko poduczyć, wielki kryzys był w latach 20/30 XX wieku. Wyzysk robotników możesz sobie między bajki wsadzić – to jest czerwona propaganda. Leciał jakiś czas temu program o tym na Discovery, i nawet oni, mimo, że oczywiście promowali pogląd o “wyzysku”, musieli przyznać, że fakty są takie, że pod koniec wieku XIX w USA w porównaniu z początkiem wieku sytuacja robotników poprawiła się drastycznie, jak żadnej innej warstwy. Poza tym z danych, do których musieli się przyznać, bo z danymi się nie dyskutuje, wynika wprost, że wtedy robotnicy mieli lepiej, niż teraz – za swoje pensje mogli sobie pozwolić na znacznie więcej bochenków chleba, par butów, czy wyjść do opery (tu różnica siły nabywczej chyba była, z tego co liczyłem, ok. 10-krotna; opery wtedy były prywatne). Coś jeszcze do dodania?
Jarku: ślepo wierzysz w nieomylność UPR. Jeśli chodzi o konkretne bzdury w ich programie gospodarczym, to proszę:
p.A4 – jakobinizm, działanie prawa wstecz p.D1 – wszystkie domy? p.H2 – kompletnie sprzeczne z aktualną doktryną prawa handlowego na świecie (która sama w sobie zła nie jest), ale spoko, rozumiem, JKM jest genetycznie uczulony na spółki p.P3 – “dochody państwa będą pochodzić z … monopolu państwowego”, ale dalej “monopole zostaną zlikwidowane” – huh?
itd itd :)
(sorry za granie adwokata diabła, ale trzymajmy się faktów, OK?)
Tak, JKM ma poglady z 19 i pocztaku 20 wieku. Co do warstwy robotniczej to jak znajde dane to sie pochwale, ale osobiscie nie chce mi sie wierzyc ze teraz w USA jest wieksza przepasc dochodowa miedzy najbogadcza i najbiedniejsza warstwa spoleczenstwa niz w 19 wieku. Chce tylko powiedziec ze regulacje w gospodarce sa wynikiem ewolucji jaka sie dokonala w naukach ekonomicznych w ostatnich dzisiecioleciach, oczywiscie istnieje niewidzialna reka rynku, ale nie nalezy z nia przesadzac. Rynek pozostawiony sam sobie pojdzie w przepasc, poniewaz racjonalnie zachowujacy sie uczestnicy rynku zawsze beda dzialac na maksymalizacje wlasnych dochodow nie baczac na rynek jako calosc. Dlatego jest potrzebna wyzsza instytucja.
staszek, omg, ale z Ciebie ślepy oszołom. Skąd Ty masz takie bzdury, że rynek sam sobie pozostawiony pójdzie w przepaść? Jakieś dowody? Z reguły jest odwrotnie, i zdarzało się to w historii tysiące razy – najbardziej spektakularnie prawdopodobnie w postaci Wielkiego Kryzysu – nadmierna regulacja i ingerencje w rynek powodują wypaczenie tego skomplikowanego, ale stabilnego, samoregulującego się systemu.
No to w takim razie zrob eksperyment: zaproponuj komukolwiek kto zna sie na ekanomii, lub mial z tym jakas stycznosc, likwidacje NBP. A moze pojdzemy za ciosem i zlikwidujemy jeszcze takie instytucje jak WTC? Myslisz ze handel i rynek swiatowy sam sie ureguluje? Tak poprostu? A to nie jest tak wlasnie, ze ludzie w akcie wlasnie stabilizacji i samoregulacji zawiazuja rozne istytucje i uzgadniaja rozne prawa? Nawet w sredniowiecznych miastach istnialo mnostwo regulacji dotyczacych handlu i rzemieslnictwa. Czlowieku, oszolomstwo to jest proba zlikwidowania panstwa, ktora wlasnie m.in. spelnia funkcje stabilizujacej instytucji.
Na poglądach S. Kisielewskiego i J. Korwin-Mikkego uczyłem się podstaw politycznego myślenia. Wiele razy głosowałem na UPR. Tym razem jednak JKM przesadził. Z Giertychem??? Przecież on w Sejmie bronił Leppera jak niepodległości!!! Bo taki miał interes, albo zdawało mu się, że taki ma interes… Jestem przekonany, że Giertych sprzeda UPR kiedy tylko nadarzy się okazja… A JKM dla mnie stracił bardzo wiele…
A co tu Giertych ma tu do sprzedawania? UPR zawarł z RP i LPR tylko porozumienie wyborcze a nie jakiś sojusz czy koalicję. JKM jawnie nawołuje aby głosować tak, aby weszli tylko ludzie z UPR, a nie partii Giertycha.
Mam wrażenie, że duża część przedmówców nie wie o czym mówi.
Nie rozumiem dlaczego Państwo minimum to ma być oszołomstwo?
Nie rozumiem dlaczego więcej MOICH pieniędzy trafia do budżetu niż do mojej kieszeni. A i TAK PRAWIE NIC nie dostaje – służba zdrowia to śmiech na sali, a szkolnictwo i nauka w Polsce to porażka (zresztą np. w stanach też, ale to kwestia niedorosłości systemów edukacyjnych do zastanych czasów).