Uwolnienie potęgi iPhona - jailbreaking

Opublikowane przez Jarosław Zabiełło Sun, 17 Jan 2010 02:58:00 GMT

Tak, jak pewnie większość użytkowników iPhone’a, mimo że słyszałem od dawna o możliwości zdjęcia apple’owskich blokad (proces określany jako jailbreaking), to trochę się obawiałem że taka operacja to potencjalne ryzyko zablokowania aparatu lub jakichś innych nieodwracalnych uszkodzeń. Prawda jest taka, że to wszystko to brednie i ploty. Jailbreak jest bardzo łatwy do przeprowadzenia i jest to proces w pełni odwracalny.

Jailbreak iPhone’a wytrąca z ręki krytyków tego urządzenia większość argumentów. Nie wszyscy wiedzą, ale Cydia (jedno z najpopularniejszych zasobów aplikacji na jailbreakowanego iPhone’a) istniała na długo zanim Apple wpadł na pomysł ze swoim AppStore. Aktualnie istnieje już wiele tego typów repozytoriów aplikacji, wszystkie są integrowane w jeden, szybki system za pomocą pakietu Rock (o czym niżej).

Czy są jakieś wady (lub ograniczenia) związane z jailbreakiem? Owszem, jest pewna niedogodność. Przed aktualizacją kolejnej wersji systemu operacyjnego iPhone\a (co jest dosyć rzadkim wydarzeniem) należy przywrócić z powrotem oryginalny system, zrobić aktualizację, i dopiero po tym odpalić ponownie jailbreak (choć przy większych zmianach iPhone OS można się wcześniej upewnić czy jailbreak już jest z nim kompatybilny).

Dla pewności, dobrze zrobić sobie backup iPhone (oczywiście za pomocą ITunes). Gdyby cokolwiek poszło źle można łatwo odzyskać z powrotem poprzednią zawartość iPhone’a.

Jailbreak (przy okazji usuwany jest simlock) przeprowadza się w banalny sposób. Należy podpiąć iPhone kabelkiem USB do komputera i uruchomić program blackra1n ściągnięty ze strony http://www.blackra1n.com (program jest dostępny zarówno dla Mac OS-X jak i dla sytemu Windows)

Po kliknięciu w przycisk “make it ra1n”, może pojawić się okienko ITunes z informacją że iPhone został przełączony w tryb recovery. Można je spokojnie zignorować.

Po odpaleniu blackra1n iPhone zostanie przeładowany, a na liście aplikacji pojawi się dodatkowa blackra1n. Należy ją uruchomić. Z zaproponowanych do instalacji pakietów: Cydia, Rock i sn0w. Należy wybrać Rock (zobacz: http://www.rockyourphone.com). Jest dużo szybszy od Cydii i oczywiście wszystkie aplikacje dostępne dla Cydii są też dostępne dla Rock’a. Poza tym Rock posiada automatyczny system backupu. Wystarczy zarejestrować sobie darmowe konto na serwerze (robi się to z poziomu Rock’a) i wtedy nie trzeba się przejmować aby robić backup ściągniętych aplikacji. Rock zrobi to automatycznie i automatycznie je przywróci jak trzeba. Do kontrolowania pakietów/aplikacji Rock używa APT, system podobny do używanego w Debianie/Ubuntu, lecz wszystko działa w ładnym GUI.

Jeśli po jailbreake’u masz jakieś problemy z działaniem Wifi, należy zrestartować w iPhonie ustawienia sieciowe (Ustawienia -> Ogólne -> Wyzeruj -> Wyzeruj ustawienia sieciowe) Ja musiałem to zrobić dwa razy. Od tego momentu już więcej nie było problemów.

Co warto sobie zainstalować na początek?

Na pewno warto zacząć od SBSettings (oczywiście wszystko się instaluje za pomocą aplikacji Rock). SBSettings to b. wygodna aplikacja, pozwala ubijać inne aplikacje, wyświetla ilość dostępnego RAM’u, pozwala czyścić RAM, chować ikony innych aplikacji itp.

Drugą aplikacją “must have” to Backgrounder – służy do odpalania dowolnej innej aplikacji w tle.

Trzecią to Categories pozwalająca na grupowanie ikon programów w foldery. Dużo wygodniej niż stary bałagan, zwłaszcza jak się ma dużo aplikacji.

Do łatwiejszej lokalizacji aplikacji (bo są w katalogach o mało czytelnych nazwach) dobrze doinstalować sobie Prostą aplikację AppLinks (w /var/mobile/AppLinks stworzy czytelne linki symboliczne do wszystkich aplikacji).

Co dalej? No, zależy co kto potrzebuje. Ja zainstalowałem sobie Pythona, Ruby, Haskella, Javę (kompaktowa JamVM), Scalę, Clojure, Vim’a, Midnight Commandera, wget, lynx, git, svn oraz oczywiście serwer OpenSSH. Dzięki temu ostatniemu mogę połączyć się z iPhonem za pomocą SSH (dla tych co nie wiedzą, domyślne hasło root’a w iPhonie to “alpine”). Dzięki SSH można łatwo modyfikować dowolne pliki i aplikacje. Przeszkadzają komuś reklamy w jakimś programie? :) Najczęściej wystarczy tylko prosta edycja pliku javascriptowego. Poza tym za pomocą SFTP można przerzucać dowolne programy i pliki z pominięciem iTunes. Jest nawet program Installous specjalnie do instalowania aplikacji bez pośrednictwa ITunes.

$ ruby -v
ruby 1.8.6 (2007-09-24 patchlevel 111) [arm-darwin9]

$ python    
Python 2.5.1 (r251:54863, xx/xx/xx, xx:xx:xx) 
[GCC 4.2.1 (Based on Apple Inc. build 5555)] on darwin

$ java -version
java version "1.5.0" 
JamVM version 1.5.1
Copyright (C) 2003-2008 Robert Lougher <rob@lougher.org.uk>
...
Execution Engine: direct-threaded interpreter with stack-caching
Compiled with: gcc 4.2.1 (Based on Apple Inc. build 5555)

Boot Library Path: /usr/lib/classpath
Boot Class Path: /usr/share/jamvm/classes.zip:/usr/share/classpath/glibj.zip

Python zainstalował mi się w wersji 2.5. Za pomocą setuptools doinstalowałem ipythona, django, pylons, sqlalchemy, mako. Odpaliłem prosty projekt w Django. Działa bez problemu. Ruby instaluje się w wersji 1.8.6 ale ma starsze RubyGems 1.3.2. Ściągnąłem zatem z sieci najnowsze i bez problemu doinstalowały się: Rails, Merb i Sinatra. Niestety jako serwer działa tylko Webrick. Thin i Mongrel się nie skompilowały, ale to dlatego że nie miałem programu make.

Powodzenia w hackowaniu. Teraz to iPhone naprawdę Rocks ;)

UPDATE

Tagi , , , , , , , , , , , , , ,  | 16 comments

Comments

  1. Avatar Antoni Jakubiak powiedział about 5 hours later:

    Witam,

    Myślę, że nie należy zachęcać innych do usuwania reklam z programów. Programiście którzy pisali te programy muszą przecież z czegoś żyć…

  2. Avatar hir powiedział about 7 hours later:

    Przy aplikacji Backgrounder nalezy przytoczyc sekcje Warning & Limitations z dokumentacji. W skrocie aplikacje na iPhone’a nie sa zaprojektowane z mysla do dzialania w tle. Apple nie przewiduje takiej mozliwosci. W konsekwencji uzycie tego programu moze prowadzic do klopotow.

    Jakie sa twoje doswiadczenia z odpalaniem aplikacji w tle? Uzywasz z nim jakiegos IM? Jak sie spisuje?

    Zainstalowales sporo aplikacji. Czy wygodnie sie ich uzywa? Nie lepiej byloby zainwestowac w jakiegos netbooka do tych celow?

  3. Avatar Nowaker powiedział about 10 hours later:

    Sam przekaz wpisu jest OK, jednak wpis jest strasznie chaotyczny. Sprawia wrażenie, że po napisaniu ani razu go nie przeczytałeś. W dodatku mógłbyś zadbać o gramatykę i pisownię. Już pierwsze zdanie razi w oczy swoją budową. Później pisownię słowa jailbreak zmieniasz na jailbrea albo jailbreake. Nie mówiąc już o “systemie Appl’ea” i “zdjęciach appleowskich”. Wpis czytają ludzie, dlatego oprócz informacji liczy się sposób jej prezentacji.

  4. Avatar kwiateusz powiedział about 11 hours later:

    Kurde to moj WM 6.5 sie chowa… :(

  5. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział about 11 hours later:

    Antoni Jakubiak: to było tylko przykład, że można łatwo ingerować w dowolną aplikację. Osobiście mi nie przeszkadzają reklamy w aplikacjach iPhone. Sam Rock też ma je wbudowane. Co do samych reklam, to chyba nie jesteś wrogiem AdBlocka? ;)

    hir: Używam Backgroundera tylko od czasu do czasu (przydaje się jak nie chcę zamykać aplikacji aby coś innego otworzyć). Nie odpalam jednak naraz wszystkich aplikacji w tle, bo to się mija z celem (iPhone 3GS ma dostępne jakieś 150MB wolnej pamięci, słyszałem jednak że jest jakaś aplikacja do swapu, która pozwala pracować z pamięcią 1GB i więcej).

    Nowaker: tak, tekst powstał w środku nocy. Już go trochę poprawiłem i będę pewnie później też aktualizował. Wpisy na blogu traktuję jako źródło swoich notatek i czasem aktualizuję treść starszych wpisów.

  6. Avatar dmilith powiedział about 12 hours later:

    Na prawdę nie rozumiem po co w telefonie OpenSSH czy aplikacje takie jak Ruby.. Telefon ma służyć jako Telefon, IM, Książka Adresowa i telefoniczna. Ale Ruby czy Python? Co tam chcesz oskryptowywać? Po co?

  7. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział about 12 hours later:

    dmilith: iPhone to nie jest tylko telefon, raczej smartfone lub “minikomputerek”. Akurat funkcje telefonowania to ja używam w nim najmniej. :) OpenSSH to podstawa, bo można nie tylko zdalnie sobie pracować ale także kopiować dowolne pliki bez konieczności sięgania po ITunes.

  8. Avatar Sabistik powiedział about 19 hours later:

    @kwiateusz to mamy chyba różne WM :)

  9. Avatar Tomash powiedział 1 day later:

    > Jailbreak iPhone’a wytrąca z ręki krytyków tego urządzenia większość argumentów.

    Bullshit. To jest dokładnie THE argument przeciw iPhone’owi—że trzeba jailbreakować (i zgodzić się na związane z tym niedogodności) aby móc zrobić cokolwiek ponad odpalanie aplikacyjek z AppStore.

  10. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 1 day later:

    Tomash: niedogodność jest praktycznie żadna (jak często robi się upgrade systemu iPhone’a? raz na pół roku, raz na rok?) Polityka Apple’a ma swoją logikę, w AppStore raczej nie znajdziesz zawirusowanych aplikacji, ukrytych backdoorów itp.

    Co do tych, jak to mówisz, “aplikacyjek” to chyba nie wiesz o czym się wypowiadasz. Widziałeś jak wyglądają gry na iPhone’a? :) Możesz sobie tylko pomarzyć że na jakimś tam HTC, czy innym niespełnionym “killerze iPhone’a, znajdziesz coś takiej klasy i w takiej ilości.

  11. Avatar shaman powiedział 1 day later:

    @dmilith: te małe komputery, które jeszcze z rozpędu nazywamy telefonami mają większą moc obliczeniową i lepszą grafikę niż nie tak dawne jeszcze konfiguracje PCtów. A za chwilę, bedą to nasze osobiste urządzenia do wszystkiego.

    @Tomash: widzisz jakąś godną alternatywę dla IPhon’a?

    A tak ogólnie to poziom merytoryczny tego bloga ostatnio mocno podupadł.

  12. Avatar Tomash powiedział 1 day later:

    @Jarek: tak, wiem. Można ostatnio wiele poczytać na Reddicie, HackerNews i Slashdocie o zajebistości polityki Appla odnośnie AppStore.

    Co do rewelacyjnych płatnych gier: Android Market ma ile, rok niecały? Pogadamy za trzy lata o rewelacyjności aplikacji.

    I wciąż, “smartfon” pozwalający odpalać wyłącznie aplikacje sprzedawane przez producenta telefonu i wymagający łamania (z utratą gwarancji) aby odpalić cokolwiek innego to parodia.

  13. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 1 day later:

    Tomash: no to czekaj 3 lata. W tej branży to cała epoka. Do tego czasu będzie iPhone 6.0. Inna sprawa, że system Androida jest jeszcze za cienki do tworzenia gierek takiej jakości…

    Fakt, że jailbreak otwiera nowe możliwości, ale nie każdy go musi potrzebować. Ilość (i jakość) aplikacji w AppStorze jest i tak wystarczająco duża.

    Nie wiem o utracie jakiej gwarancji piszesz. Przecież Apple nie sprzedaje bezpośrednio iPhona. Tym zajmują się inne firmy lub operatorzy telefonii komórkowej. Poza tym jailbreak nie zakłóca innych aplikacji AppStore ani samego AppStore. I zawsze możesz go zdjąć i przywrócić czysty system Apple’a. Więc co za problem?

  14. Avatar Jiima powiedział 1 day later:

    @JZ

    I znowu wywołałeś flejma (tym razem mogę powiedzieć “I didnt start a flame war). A teraz jak zwykle wrzuce ci kamyczek do ogródka (jako fellow mac user :P)

    1. Argument za iPhone że po zdjęciu zabezpieczeń to on może…

    Powiem to tak, ja chcę móc bez hackowania telefonu. Procesu który jest w zasadzie nielegalny (na szczęście jeszcze póki co nie w Europie), łamie EULA i może uniemożliwić skorzystanie z gwarancji. Tymczasem bez złamania telefonu mam problemy z zrobieniem backupu muzyki z tego ustrojstwa, że o innych głupotach nie wspomnę. Tak, wiem że są programy. Głównie komercyjne nawiasem mówiąc.

    Co do możliwości zainstalowanych rzeczy, w zasadzie trochę jestem zdziwiony. Wiem że na palmtopach, w tym na iPodzie touch (ifona jako takiego nie mam) da się sporo, nawet odpalić serwer WWW, tylko średnio widzę sensowność takiego postępowania. To jeszcze dziwaczniejsze niż instalowanie OSX-a na MSI Wind – o ile OSX na windzie ma tyle sensu że to fajny system (choć bez trackpada to nie to samo) o tyle instalowanie apacza na iPodzie to sztuka dla sztuki… Skoro mówimy o narzędziach programistycznych, do przygodnego programowania mam wyżej wspomnianego winda i i tak jest to proces conajmniej upierdliwy (mały ekran, mało miejsca, ogólnie mało). Po co miałbym programować na iPodzie tego nie wiem. Po to żeby udowodnić że mogę? Ależ ja wiem że mogę, następny prosze.

    2. Co do możliwości konkurencji, też zalecałbym solidniejszy “risercz”. Obecnie największe możliwości sprzętowe ma niejaki Nexus od HTC, przy czym podobno to konstrukcja “z lekka” skopana. Co do gier na “I”, to też mnie nie zachwyciły, cokolwiek używającego OGL’a tak żre prąd, że nie wiem po co to. Już lepsze jest PSP, przynajmniej ma prawdziwy kontroler, a nie narysowany na ekranie.

    3. Co do reszty w sumie się zgadzam zarówno z tobą jak i opozycją. Android jest świetnym systemem, Maemo również, ale – Android Market nie działa poza USA (i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będzie), więc jako developer androida muszę szukać innych kanałów sprzedaży. Urządzeń z Maemo jak na lekarstwo. o WinMobile nie wspominam w ogóle – kiedyś lubiłem ten system, ale obecnie on umiera i M$ sprawia wrażenie, że zamierza przyspieszyć jego drogę na smętarz (najlepszy przykład to ich kopia appstore – place Apple $100 czy coś koło tego za korzystanie z AppStore jako devel rocznie. Podobnie kasuje Intel za swój program dla Atoma. Taka sama opłata w wypadku M$ pobierana jest… za zgłoszenie JEDNEJ aplikacji do certyfikacji, bez gwarancji że owa certyfikacja zakończy się pomyślnie.)

    Co do bycia “killerem iPhone” to zależy też jaki iPhone i co killujemy. W porównaniu z pre-3GS, każdy smartfon z mojego punktu widzenia wygrywa. Mają HSDPA (iph nie), filmowanie (iph nie), wymienną baterię (iph nie), potrafią pracować jako pendrive (iph nie – funkcje działania jako dysk NIE PRZEZ WiFI zostały wycięte z programów na żądanie Apple) i nie trzeba bawić się w hackera by to działało. 3GS poprawia się, choć nie we wszystkich dziedzinach (nadal nie mogę wymienić baterii ani użyć tych 32GB jako dysku wymiennego). Apple uczy się na błędach i to zaleta. Za to co ma iPhone, a czego nie ma konkurencja? Na pewno jest prostszy w obsłudze, fajnie wygląda i ma zaj* przeglądarkę internetową. Period. Mając do wyboru swojego diamonda i iPoda do przeglądania sieci, zawsze sięgam po iPoda – z Safari może konkurować conajwyżej przeglądarka w Androidzie i to też nie na wszystkich polach. Opera, zwłaszcza 9 (IE pomijam z litości) nie ma nawet połowy tej wygody użytkowania.

    To chyba wsio. Na iPodzie przydałby mi się jeszcze jakiś edytorek tekstu, coś w rodzaju office mobile. Nie znalazłem niczego takiego, ale może źle szukałem.

  15. Avatar Szymon Jeż powiedział 13 days later:

    @Jiima pkt.1 Może JZ podejmuje wyzwanie Paula Grahama na starup YCombinatorowy http://ycombinator.com/rfs5.html :P

  16. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 6 months later:

    W USA jailbreak jest już legalny.

(leave url/email »)

   Pomoc języka formatowania Obejrzyj komentarz