Czy Apple jest droższy od PC?

Opublikowane przez Jarosław Zabiełło Fri, 14 Aug 2009 23:52:00 GMT

Czy spotkałeś się z obiegową opinią że komputery Apple’a są dużo droższe od analogicznych odpowiedników z segmentu PC? Jeśli tak, to przeczytaj i pokaż ten tekst tym co takie brednie rozpowszechniają. Napisałem go, aby odsyłać do niego niedowiarków, bo już znudziło mi się prostowanie bzdur wypisywanych na ten temat.

W zasadzie nie jest łatwo znaleźć odpowiednik PC dla takiego laptopa MacBook Pro. Ale aby porównanie cen miało jakikolwiek sens, postawiłem zestawić maksymalnie podobny sprzętowo laptop w ramach tego samego kraju. Ze strony Appl’e wybrałem laptopa MacBook Pro i desktopowego MacPro…

MacBook Pro (http://apple.ie) vs DELL Precision M4440 (http://dell.ie)

  • Procesor: Core2Duo 2.66GHz, 6MB L2 Cache, 1066MHz
  • Pamięć: 4GB 800Hz DDR2 (niestety, nie było opcji wybrania pamięci DDR3 1066, co jest dziwne, gdyż ten procesor pracuje z 1066MHz, idealnie dla takich pamięci)
  • OS: English Windows Vista Ultimate SP1
  • Monitor 15.4” antiglare 1440×900
  • Grafika: nVidia FX1700M, 512MB
  • HD: 500GB SATA, 5400rpm
  • 8x DVD+-/RW
  • Podświetlana klawiatura
  • Bateria 9 cell 85W W/HR LI-ION
  • Wifi Intel Pro Wireless 5300 (802.11a/g/ Draft-n 3×3) MiniCard for Centrino 2 Label
  • Bluetooth: EMEA Dell Wireless 370 Bluetooth 2.1 MiniCard
  • Kamerka 0.3 Mega Pixel + mikrofon
  • USB/Firewire: brak informacji odnośnie portów USB (ale pewnie jakieś ma) oraz Fireware (tu domyślam się że nie ma, bo by się pochwalili, a jak ma to na pewno nie szybki FW800)
  • Karta sieciowa: brak informacji, nie wiem czy ma i jaką, załóżmy że jakąś ma.
  • SD-card: brak informacji, pewnie nie ma

CENA KOŃCOWA (z VAT i dostawą): 3019 euro

  • MacBook Pro 15-inch
  • Procesor: taki sam jak w DELL’u
  • Pamięć: też 4GB ale szybsza od tej w DELL’u, bo DDR3 1066MHz
  • OS: Mac OS-X Leopard 10.5 64bit
  • Monitor: też 15.4” i też natywna rozdzielczość 1440×900, też matowy (domyślnie proponowany jest glossy)
  • Grafika: dwie karty graficzne: nVidia GeForce 9600M GT (512MB własnej pamięci) oraz nVidia 8400M z pamięcią współdzieloną z RAM
  • HD: taki sam
  • DVD: SuperDrive, mniej więcej podobny
  • też podświetlana klawiatura
  • Bateria litowo-polimerowa o wydłużonym czasie pracy – do 7 godzin z włączonym WiFi!
  • Wifi: Built-in AirPort Extreme Wi-Fi wireless networking2 (based on IEEE 802.11n draft specification); IEEE 802.11a/b/g compatible
  • Bluetooth: wbudowany Bluetooth 2.1 + EDR (Enhanced Data Rate) – to chyba jakaś przyśpieszona wersja
  • Kamerka: iSight – wbudowana + mikrofon
  • 2 x USB2 + 1 x Firewire 800
  • SD card
  • MagSave – kabel zasilający wpinany jest na magnes. Potknięcie się o kabel nie grozi zrzuceniem laptopa ze stołu. Oczywiście, DELL tego nie ma.

CENA KOŃCOWA (z VAT i dostawą): 2032 euro

Jak widać, laptop firmy Apple jest DUŻO tańszy od DELL’a – aż o prawie 1000 euro!

Zasadniczo oba modele są porównywalne, choć MBP jest lepiej wyposażony. Ma FW800 oraz przydatny MagSave oraz co ważniejsze, specjalną baterię o bardzo długim czasie pracy. System operacyjny Apple’a też od razu oferuje wszystkie wersje językowe. Windowsy zaś są sprzedawane oddzielnie dla każdej wersji językowej, co powoduje dodatkowe koszty. Apple też ma dużo lepszy (bo multitouch) trackpad. Ma też pilota, ale już go nie włączałem do zestawu. MBP ma też 2 karty graficzne dzięki czemu może jeszcze bardziej oszczędzać baterię. Karty są mniej więcej podobne, choć ponoć te w DELL’u są lepiej zoptymalizowane do oprogramowania CAD, ale już niekoniecznie do gier. Można próbować trochę zbić cenę DELL’a wstawiając słabszą nVidia FX770M ale to raptem oszczędność tylko 230 euro, co sprowadza cenę końcową do wartości 2740 euro, wciąż dużo drożej od laptopa Apple’a.

Dodatkowo trzeba powiedzieć, że na laptopie Apple można bez problemu odpalić praktycznie dowolny system (w tym Windows!) czego nie można powiedzieć o DELL’u. Przynajmniej legalnie nie jest możliwe aby postawić na nim system Mac OS-X. Na MBP można też odpalać programy Windowsowe nawet bez posiadania w ogóle Windowsów dzięki programom takim jak Wine lub, dla tych co cenią sobie prostotę – CrossOver. W sumie więc, nie widzę żadnego sensu aby kupować laptopa pecetowego. Pod praktycznie każdym względem przegrywa z laptopem Apple’a. Ci, co kupują blaszakowe laptopy to frajerzy bo przepłacają za sprzęt o mniejszych możliwościach. No chyba, że potrzebują laptopa z niższej półki, wolniejszego i tańszego. Apple po prostu nie oferuje laptopów w tym segmencie. I tyle.

Dlaczego ludzie więc twierdzą, że laptopy Apple’a są droższe? Moim zdaniem, jest tak z kilku powodów.

1. Ci co tak twierdzą, nigdy nie zadali sobie trudu aby faktycznie porównać ceny jakiegoś laptopa o podobnych parametrach i powtarzają gdzieś zasłyszane ploty z dawnych lat (kiedy Apple był faktycznie droższy),

2. Niektórzy porównują ze sobą laptopy należące do zupełnie innej półki. Porównują MBP z jakimiś nędznymi Acerami i innymi laptopami z niskiej półki (tzn. o gorszym hardware i wyposażeniu). Jest to tak samo idiotyczne jak porównywanie Harleya z hulajnogą.

3. Porównują ceny z różnych krajów. Np. cenę laptopa w USA z ceną innego laptopa w Polsce. To zupełnie nie ma sensu. Aby porównanie miało sens, należy porównywać obu ceny w tym samym kraju.

Czy MBP jest tani? Oczywiście, że nie. Ale przecież żaden laptop w tej klasie nie jest tani. Czy jest droższy od odpowiedników PC? Nie. Cena jest typowa dla laptopów z tej półki lub niższa (na korzyść MBP).

Aktualizacja

Czy tylko laptopy Apple’a są tańsze? Niekoniecznie. Dla odmiany porównałem podobne sprzętowe konfiguracje desktopów (też w Irlandii), czyli

MacPro vs DELL Precision T5500

No to porównajmy…

DELL Precision T5500

  • Obudowa desktop+IEEE 1394b
  • OS: (English) Genuine Windows Vista® Ultimate x64 SP1 Media
  • Procesor: Intel® Xeon® Processor X5550 (2.66GHz,8MB L3, 6.4GT/s, 95W,QC)
  • Grafika: Nvidia Quadro FX580 512MB
  • Pamięć: 3GB DDR3 1066MHz ECC-UDIMM (3×1GB)
  • 1TB (7200 RPM) SATA 3.0Gb/s Hard Drive with NCQ and 16MB DataBurst Cache
  • 16xDVD+/-RW Drive 16xDVD/-RW Drive for Vista Ultimate 32Bit-64Bit with Roxio (PowerDVD in OS)
  • Dell Black 2 Button USB Optical Mouse
  • no sound

CENA KOŃCOWA (z VAT i przesyłką): 3526 euro

MacPro

  • Ten sam procesor, pamięć i dysk,
  • Grafika: ATI Radeon HD 4870 512MB
  • One 18x SuperDrive
  • Apple Mighty Mouse
  • AirPort Extreme Wi-Fi Card with 802.11n
  • wbudowany dźwięk

CENA KOŃCOWA (z VAT i przesyłką): 2643 euro

Tagi , , , , , , , , ,  | 61 comments

Comments

  1. Avatar chlitto powiedział 40 minutes later:

    tja, porownaj jeszcze z x300 i podsumuj ze mbp ma na dodatek wiekszy monitor :)

  2. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział about 1 hour later:

    Ten X-300 to laptopik z dolnej półki z jakimś nędznym Pentium M 1.4GHz. Ja porównałem sprzęt na tym samym poziomie (musiałem wybrać najmocniejszego laptopa jaki ma swej ofercie DELL, aby jakoś wyszło podobnie do MBP). Jak nie masz nic do powiedzenia to spadaj, trollu.

  3. Avatar dmilith powiedział about 1 hour later:

    W zasadzie mogłeś prócz DELL’a dodać jeszcze porównanie do Lenovo/IBM (IMHO produkty tych producentów to najwyższej klasy PC), ale gdy sam robiłem porównanie, to wyszło mi, że za takiego Lenovo przyjdzie mi wydać 9-11tyś zł. a za MBP 7,5-9tyś zł. Zgadzam się, że z laptopów z wyższej półki Apple wcale nie jest drogi.

  4. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział about 2 hours later:

    Dodałem prównanie desktopów: MacPro z podobnie wyposażonym DELL Precision T5500. Hehe. Znowu Apple dużo tańszy!

  5. Avatar dmilith powiedział about 2 hours later:

    Zdaje się, że w Maku Pro jest nieco słabsza karta graficzna. (ale mogę się mylić). Choć szczerze mówiąc nie dałbym >1000€ za kartę graficzną ;}

  6. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział about 2 hours later:

    No nie wiem czy słabsza. Radeon 4870 który wsadzono do MacPro osiąga 14594 pkt w 3DMark 05, a Quandro FX570 (nie mogłem znaleźć FX580, ale pewnie dużo się nie będzie różnić) ma tylko 7790 pkt więc wygląda na dużo wolniejszą kartę. Radeon 4870 jest kartą wyższej klasy.

  7. Avatar aseeon powiedział about 7 hours later:

    Najśmieszniejsze jest to, że wybrałeś właśnie Della, który ma opinię jakże podobną do Apple. Zobacz na te dwa:

    http://www.agito.pl/notebooki/msi-gt627-248pl.2251.355324.html?external=ceneo

    Core 2 Quad 4GB ram 500GB dysk Lepsza rozdzielczość 1680×1050 Lepsza karta graficzna DVD, 3 x USB, 1x Firewire, 1x eSATA, czytnik kart, kamera, mikrofon, głośniki, HDMI, blutooth, wifi

    I to wszystko patrząc po polskiej cenie 1355 euro, a IE pewnie bedzie taniej.

    A drugi latop:

    http://www.krsystem.pl/sony_vgnfw31zj-item-1531.html

    ten sam proc i 4gb ramu (a można 8GB) 500gb dysk i gorsza karta graficzna wieksza matryca 16”4 FullHD 1920×1080 Nagrywarka Blue-Ray 3 x USB, czytnik kart, kamera, mikrofon, głośniki, HDMI, blutooth, wifi

    1365 euro

    Chcesz laptopa do grania wybierasz pierwszy, chcesz do rozrywki wybierasz drugi. 700 euro zostaje w kieszeni.

  8. Avatar yrk powiedział about 7 hours later:

    Szczerze mówiąc jestem trochę zaskoczony, że zająłeś się tematem, który na kilometr pachnie flamewarem.

    Zasadniczym problemem w Twoim porównaniu wydaje mi się fakt, że dla większości ludzi kupujących sprzęt z górnej półki, cena ma 2-go an nawet 3-rzędne znaczenie.Kierują się jakością, dodatkowymi ficzerami, a nawet samą percepcją marki.

    Natomiast dla tych, dla których cena jest jednym z pierwszych czynników branych pod uwagę, Apple niewiele ma do zaoferowania – najtańszy macbook kosztuje w Polsce 4300PLN, podczas gdy porównywalną konfigurację HP, Toshiby czy Lenovo kupisz za połowę tej ceny.

    Jeszcze jakieś 10 lat temu znałem każdy detal specyfikacji technicznej komputera. Jednak kupując ostatniego laptopa 1.5 roku temu jedyne, co było dla mnie ważne, to duży ekran i karta graficzna mogąca uciągnąć starsze gry (nVidia nie Intel) – bo tak naprawdę do pracy, czy do rozrywki domowej to wystarczy, a taktowanie procesora jest ważne może dla serwera w data center, bo już nawet nie dla programisty. Co do HDD w lapku to sprawa ważna, ale nie aż tak – już chyba każdy ma 2 lub 3 zewnętrzne do backupów.

    Podchodziłem wtedy do macpro, ale w końcu zdecydowałem się na 17” HP z nVidią 85xx za ok. 1000 EUR. Tak więc dla mnie ceny z Twojego porównania są i tak kosmiczne, nawet jak wygrywa Apple.

    Nie zrozum mnie źle. Cenię Apple za innowacyjność, jakość wykonania (choć chciałbym się przekonać o jakości ich serwisu w Polsce) i dawanie klientom poczucia, że posiadają coś specjalnego. Ale nikt mi nie wmówi, że maki są tańsze od PC.

  9. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział about 10 hours later:

    yrl: Nie rozumiem jak można tak bezmyślnie powtarzać tą idiotyczną mantrę opartą na porównywaniu roweru z kalafiorem. Porównaj laptopy o takim samym hardware! Przecież porównywanie dwóch komputerów z zupełnie innej półki, zupełnie inaczej wyposażonych jest po prostu kompletnym debilizmem.

    Rzucam ci wyzwanie, abyś udowodnił że Apple jest droższy na jakimś konkretnym przykładzie. Bo ja nie mogłem znaleźć takiego. Po prostu przyjmij do wiadomości że sprzęt Apple’a to komputery z górnej półki i tylko z takimi można je porównywać.

    Ja ci nie wmawiam, że Apple jest tańszy od PC, ja to udowodniłem. Obal to, jak potrafisz.

  10. Avatar Red powiedział about 12 hours later:

    >> Ja ci nie wmawiam, że Apple jest tańszy od PC, ja to udowodniłem.

    Jarosławie..

    Fiat Punto JEST TAŃSZY od Ferrari. Tak samo jak typowy PC od Apple.

  11. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział about 13 hours later:

    Red: Typowa hulajnoga też jest tańsza od typowego roweru. Typowy rower tańszy od typowego motoru. A typowy pecet z Pentium M będzie tańszy od typowego peceta z Core2 Duo. Bardzo odkrywcze, tylko że kompletnie nie na temat.

  12. Avatar yrk powiedział about 14 hours later:

    Muszę przyznać, że wyzwaniem jest samo znalezienie PC-ta w konfiguracji identycznej z Makiem. Jeżeli pozbyć się tego ograniczenia, okaże się być może, że za niższą cenę dostanie się na rynku PCtów lepszą konfigurację.

    Dla przykładu: HP 13,3’’ za 3.600PLN vs. MacBook 2.0GHz 13.3” za 4.550PLN Tak, Mak ma lepszy procesor, ale co z tego skoro w zamian dostaję dedykowany GPU, 2x tyle RAM, lepszą natywną rozdzielczość i większy dysk?

    Albo: HP 18.4” za 8k PLN vs. MacBook Pro 17” za 10.700 PLN – znowu, procek może słabszy, ale w zamian dostaję większą TFT, 2x tyle RAM w grafice, o dysku nie wspominając.

    Ale nie o tym chciałem pisać. Porównanie Red-a z Punto i Ferrari jest o tyle trafne, że dla wielu użytkowników (np. rodzin) Punto jest lepszym samochodem, nawet jeśli byliby w stanie pozwolić sobie na czerwony cud przyspieszenia. Osobiście wątpię, by “średni” użytkownik maka zadawał sobie pytanie, czy aby na pewno potrzebuje silniejszego procesora (natomiast wielu pecetowców pyta o RAM, bo system działa szybciej, o grafikę, bo gry, o rozmiar i rozdzielczość TFT). Powód, dla którego kupuje się maki, to to że są ładne, mają szybszy i bardziej intuicyjny OS, i (prawie) nie łapią wirusów. I choćby MS najperfidniej wykorzystywał argument ceny, pójście na wojnę cenową jest najgorszym, co może zrobić Apple.

    “Udowodniłeś”, że Apple jest tańszy? Przepraszam, ale porównałeś tyko 2 pary. Kiedy przejedziesz obok 2 pastwisk, na których będą tylko po 2 czarne krowy, to uznasz to za dowód, że wszystkie krowy są czarne? Ty mówisz: kiedy znajdę identyczne konfiguracje, Apple jest tańszy. Ja mówię: po co szukać konfiguracji identycznej z Apple, skoro nie każdemu odpowiadają dokonane przez nich wybory (np. lepszy procek kosztem grafiki)? Pewnie prawda, jak to ma w zwyczaju, leży po środku :).

    A tak już ostatnim tchem: o wiele bardziej wolę czytać Twoje znakomite posty o Rails, Merb, zastępnikach Active Record czy BDD. Może byś napisał, co tam nowego testujesz?

  13. Avatar M-Z powiedział about 15 hours later:

    A notebooki Della, to nie mają przypadkiem 3 lat gwarancji Next Business Day? Jaką gwarancję mają Maki?

  14. Avatar Antek powiedział about 17 hours later:

    Apple jest droższe. Na stronie Della zrobiłem konfiguracje z słabszym procesorem ale lepszym dyskiem i 8GB pamięci RAM – za 5000zł. Pamięć RAM w laptopie, szczególnie w laptopie programisty, jest ważniejsza niż szybkość procesora. Za swojego laptopa 18 miesięcy temu zapłaciłem 4000zł. Mój kumpel kupił wtedy Mac Booka Pro. Ja piszę teraz komentarz na Twoim blogu. Mac Book Pro się zepsuł – naprawa ma kosztować 5000zł.

  15. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział about 18 hours later:

    M-Z: standardowo jest rok. Można rozciągnąć to na 3 lata za 349 euro. Ale DELL też za darmo nie daje żadnej 3 letniej gwarancji. Wszystko kosztuje. Taka gwarancja u DELL’a podnosi cenę laptopa o dodatkowe 304 euro. Ja porównywałem DELL’a i Apple’a bez tych rozszerzonych gwarancji. Po ich uwzględnieniu DELL kosztuje 3051 euro a MBP 2198 euro.

    Antek: w zasadzie to motorynka jest też tańsza od motoru. Co z tego że ma słabszy silnik, ważne że też ma dwa koła, bo to najważniejsze, prawda? Dopóki nie podasz konkretnych parametrów tego co tam złożyłeś takie informacje można uznać co najwyżej za bezwartościowe plotki.

    aseeon: Wybrałem DELL’a, bo jest bardzo popularny w Irlandii (nic dziwnego, ma tam fabrykę), ma dobry support i agresywną politykę cenową. Odnośnie MSI GT627-248PL z agito.pl. To przecież (znowu!) jakiś słabszy komp i kolejne porównanie nie mające sensu. Ma większą rozdzielczość matrycy, ale ma też dużo słabszy procesor, wolniejsze pamięci, słabszą kartę graficzną, wolniejsze Wifi, wolniejsze Fireware (nie ma FW800), nie ma też podświetlanej klawiatury, nie ma MagSave, nie ma multitouch trackpad, ma nawet słabszy OS (Vista Home nie może być porównywana do Leoparda). Wstaw tam teraz taki sam procesor, pamięci, kartę graficzną, wifi, fw800, podśw. kbd i vista ultimate 64bit to zobaczysz. Acha, i wstaw też baterię która pociągnie do 7 godzin na pracującym wifi. (Ten SONY VGN-FW31ZJ na podanej stronie jest niedostępny i nie ma ceny. A na stronie sony.ie w ogóle nie ma takiego modelu).

    rk: Ten tekst pełni rolę jaką od początku wyznaczyłem dla tego blogu – tzn. ma będzie robić za odsyłacz dla tych co będą pleść bzdury o tym że Apple jest 2-3x droższy od analogicznego sprzętowo peceta.

    Generalnie zarzut że Apple jest droższy jest kretyński, bo w miejsce Apple’a wstawić możesz sobie po prostu inny, lepszy model peceta tej samej firmy. To oczywiste że słabszy komp będzie zawsze tańszy. Ty po prostu porównujesz bardziej subiektywne “to, co mi bardziej potrzeba” a nie to, czy laptop firmy X jest droższy od analogicznego laptopa firmy Y. Moje porównanie jest zatem bardziej obiektywne (ja zestawiam taki sam sprzęt) , twoje mocno subiektywne (bo zestawiasz różny sprzęt aby tylko cię podobnie “zadowolił”). Do innych tematów wrócę, chwilowo nie mam czasu.

  16. Avatar jozek powiedział about 21 hours later:

    MacBook jest tańszy bo gorszy – nie rozumiem, po co to wałkować tyle razy… lans robi swoje.

  17. Avatar Moro powiedział 1 day later:

    Wybrałeś Delle, które są przeznaczone do profesjonalnych zastosowań, więc nic dziwnego, że tak wyszło. Dell dla firm a MacBook dla masy jest, więc nie ma co tu porównywać. Do porównania wybierz markę o podobnej jakości i zastosowaniu np. Acer ;)

  18. Avatar nn powiedział 1 day later:

    Vista Ultimate ma też wszystkie wersje jezykowe wystarczy obrac sobie.

  19. Avatar Psionides powiedział 1 day later:

    Chcesz przykład? No to masz:

    Apple Macbook Pro (wg ispot.com.pl): Procesor 2.53 GHz Matryca 15,4” 4 GB RAM GeForce 9400M Dysk twardy 250 GB - cena: 7700 zł

    TOSHIBA A300-210 (http://www.bitcomputer.pl/product.php?id=12800): Procesor 2.53 GHz Matryca 15,4” 4 GB RAM ATI HD3470 Dysk twardy 400 GB - cena: 3050 zł

    Różnią się kartami grafiki, ale wg http://optimitza.cat/news/2008/09/03/laptop-graphic-card-performance-geforce-9200m-9300m-9500m-9600m-mobility-radeon-3450-3470-3650/ te dwie karty mają praktycznie taką samą wydajność (są tuż obok siebie w rankingu).

    Wniosek: kupując Toshibę dostajesz komputer o takich samych parametrach, tylko z trochę większym dyskiem, za 2.5 razy mniejszą cenę. I ty mi chcesz powiedzieć że Maki kosztują tyle samo co inne laptopy?... Uwierz mi, ja kocham Maki, mam dwa w domu, ale to że są absurdalnie drogie to jest niestety fakt.

  20. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 1 day later:

    Moro: Dlaczego uważasz że MBP nie jest do zastosowań profesjonalnych? Większość programistów jakich znam używa laptopów MBP. U nas w firmie cały dział pracuje na MBP (z czego jedna osoba zainstalował sobie na nim Debiana). Wybrałem DELL’a dlatego że jest popularny i co ważniejsze, pozwala na łatwy wybór konfiguracji sprzętowej.

    nn: Usunąłem info o tych wersjach językowych.

    Psionides: nie wiem dlaczego w Polsce są takie różnice. W Irlandii różnica jest dużo mniejsza: 1030 vs 1649 euro. Przy czym, z ważniejszych rzeczy jaka się rzuca to bardzo słaba bateria w tej Toshibie w porównaniu do MBP (max 3 godz. vs 7 godz. pracy). Poza tym wsadzili mu wolne pamięci, nie ma Fireware 800 ani żadnego innego, nie ma podświetlanej klawiatury, nie ma odpowiednika MagSave, wsadzili też słabą 32 bit. wersję Windows. Ekran jest większy, ale rozdzielczość matrycy ta sama co MBP, więc to nie ma znaczenia. Ale mniejsza o to.

    Z tej dyskusji wynika, że wszystko zależy od tego, co z czym się porówna. MBP są tańsze lub droższe od podobnych pecetów w zależności od ich marki. Na pewno jednak nie można twierdzić, że sprzęt Apple’a jest zawsze droższy, co pokazałem na przykładzie komputerów DELL.

  21. Avatar @JZ powiedział 2 days later:

    Wiesz, chciałeś flejma to masz :P. A tak na poważnie, ja przymierzam się do kupna maka już trzeci raz. Niestety, główny problem dla Polaków z Polski, w odróżnieniu od Polaków Skądindziej polega na tym, że dla Apple Polska nie istnieje. Nie ma iTunes, sprzęt kupuje się z trzeciej ręki od autoryzowanego dealera dla autoryzowanego dystrybutora. O kupnie 3-letniej gwarancji mogę zapomnieć, w odróżnieniu od wspomnianego przez ciebie Della, który prywatnych userów też ma gdzieś, ale firmy traktuje poważnie, nawet te jednoosobowe. Cena to mniejszy pikuś, problemem jest dystrybucja i gwarancja – masz jakiś sposób na obejście tego problemu (pomijam wyjazd do GB po maszynę, na razie nie mogę sobie na to pozwolić i to nie ze względów finansowych). Tak poza tematem – piszesz o notebookach i MacPro. Co powiesz natomiast o iMac-ach – jest sens to kupować? A jeśli tak / nie to czemu? Zaznaczam że potrzebuję sprzętu który kosztowałby poniżej 12k i służył do pracy i zabawy.

  22. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 2 days later:

    Fakt, trochę sam się prosiłem o flame. ;) Odnośnie DELL’a, nie wiem czy olewa zwykłych klientów ale fakt, że firmy to dopieszcza. 3 letnią gwarancję u DELL’a czy Apple dokupujesz normalnie jako oddzielny produkt i ta gwarancja powinna być międzynarodowa. Sytuacja Apple w PL jest faktycznie zła od lat, nie ma internetowego sklepu, trzeba się męczyć z różnymi dystrybutorami itp. Co do iMac’a to mnie osobiście nigdy nie interesował. Wolę MBP do pracy i mocnego peceta do rozrywki. I tak prawie wszystkie programy edykacyjne, językowe czy gry są tylko do Windows, więc nawet jak kupisz iMac’a to będziesz chciał postawić na nim (dodatkowo) Windozę. Ale może się mylę, nie mam za dużo doświadczeń z iMakiem.

  23. Avatar Jiima powiedział 2 days later:

    Windoze albo Wine, akurat pod winkiem chodzą te gry w które grywam, więc więcej rozrywki mi nie trzeba, MKV odtwarza się na wszystkich znanych mi OS-ach. O gwarancję zapytam w takim razie dystrybutora. Co do DELL-a, w Polsce ignorował on przez dłuższy czas detal, więc sytuacja była analogiczna jak Apple, tzn. szukasz dostawcy z drugiej ręki. Teraz, między innymi dlatego że większość produkcji przeniesiono do Łodzi, na dell.pl da się kupić sprzęt indywidualnie, ale nadal firmy mają większy wybór. Za to naprawę mam door-to-door, niestety z makówkami nie jest tak fajnie, jak coś się schrzani to muszę się pożegnać z kompem na dłużej…

  24. Avatar Edi powiedział 2 days later:

    @Psionides – od kiedy to Toshiba A300 ma aluminiową obudowę o grubości 24 mm i działa na baterii 7 godzin?

  25. Avatar Edi powiedział 2 days later:

    @yrk – HP Paviliony to plastikowa tandeta.

    Konkurencją dla MacBooków Pro są HP EliteBooki 2530p, 6930p, 8530w i 8730w.

  26. Avatar Edi powiedział 2 days later:

    @aseeon – wiesz wogóle co znaczy podobny albo porównywalny?

    Jeśli tak to sprawdż ceny ThinkPadów T400s, W500 i W700.

  27. Avatar Badziu powiedział 3 days later:

    A pamiętam jak ile musiałem Cie namawiać na kupno MacBooka :P

  28. Avatar bart powiedział 3 days later:

    Po pierwsze porównywanie MBP z Precision jest totalnie bez sensu. Porównujesz komputer dla domowego użytkownika z workstacją dla zawodowców. Porównaj sobie raczej z Latitude E6500, które jest lepiej wyposażone, lżejsze i tańsze od MPB.

    Latitude i Precision mają port do stacji dokującej, czego MBP nie ma i mieć nigdy nie będzie.

    Delle mogą mieć wbudowany modem HSDPA, czego Apple być może dorobi się za jakieś 2 lata.

    “Pewnie nie ma FW” – iPrawda, wyraźnie w specyfikacji masz: Ports: 1394, USB 2.0 (x4), VGA, Display Port, RJ-11(optional), RJ-45, Audio, eSATA

    Kiedy w MPB będzie eSATA? Nadal podpinasz zewnętrzne HDD po FW jak 10 lat temu? Gdzie w MBP wsadzisz ExpressCard? Gdzie czytniki SmartCard?

    Sorry, równie dobrze mógłbyś trabanta porównywać do mercedesa i się cieszyć, że tańszy.

  29. Avatar Edi powiedział 3 days later:

    Latitude E6500 ma słabą kartę graficzną

    MBP nie ma portu stacji dokującej bo jej nie potrzebuje gdyż jest ładowany od monitora przez Mag Safe.

    eSATA jest do bani bo wymaga podłączenia dysku do zasilania.

    ExpressCard i SmartCard są dobre dla tych co nie mają AirPort.

  30. Avatar bart powiedział 3 days later:

    @Edi MacArgumenty.

    Słaba karta graficzna? A niby w co ty chcesz na MBP grać, skoro gier na MacOS X nie ma i nie będzie?

    MBP nie ma stacji dokującej, bo makówkarzy nie stać na duże biurka gdzie postawiliby sobie zewnętrzne monitory, przyzwoitą klawiatuę, mysz, drukarkę itd. MBP to komputer dla studentów, którzy cały dobytek muszą zmieścić w plecaku.

    eSATA do bani? Sorry, eSATA ma przepustowość 3GB/s, a nie jakieś marne 800MB/s jak FireWire. Które to i tak Apple wycięło z MB i MBA.

    AirPort alternatywą dla SmartCard? Piłeś jakiś przetwór z jabłek?

  31. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 3 days later:

    bart: Jak to w co grać? Przecież na MBP można odpalać windowsowe gry przez Wine lub CrossOver lub po prostu odpalić pełną windozę. :)

    eSata jest OK, ale FW800 też nie jest zły i wyposażone są w niego wszystkie nowe modele MBP, jeśli tego nie wiesz.

    Nie wiem co masz przeciwko AirPort? Ma szybki transfer wifi 802.11n. Mało? Nie rozumie też o co ci chodzi z tą stacją dokującą? A niby do czego to? Z tymi monitorami to pleciesz jakieś bzdury. U mnie w pracy wszyscy w dziale pracują na MBP z podłączonym 24” monitorem DELL’a (ja sam pracuję na MacPro z dwoma monitorami 24”)

    Myszka? Śmiech na sali. A widziałeś na oczy multitouch w trackpadzie, w nowych MBP? Apple przeniósł do MBP technologię używaną w iPhonie. Rozpoznawane jest kilka punktów naraz, i to JEST używane przez OS-X’a i różne aplikacje. Taki trackpad daje to dużo wygodniejszy komfort pracy niż z myszą.

    A mają te blaszaki/plastiki jakiś MagSave, czy też jak szarpniesz za kabelek, to poleci ci laptop na (roz)zbity pysk? :-D I pewnie też pociągną 7 godzin na baterii jak MBP, co?

  32. Avatar Filip powiedział 4 days later:

    Jarku, chyba jednak zależało ci na podbiciu liczby komentarzy na blogu, że wyskoczyłeś z takim tematem ;)

    A poważnie, to twoja teza jest nie do obrony jeśli mówimy o konkretnym przypadku najbardziej mnie interesującym – czyli o Polsce. Psionides już tu udowodnił, że u nas ceny Apple są absurdalne (z braku mocniejszych określeń) i naprawdę nie ma tu znaczenia że znalazłeś w sklepie internetowym w Irlandii tańszego Mac’a. W całej UE zresztą Apple ma politykę cenową 1 EUR ~ 1 USD (dokładniej 2299 eur = 2499 usd za najtańszego MBP), która dla mnie znaczy “kupuj jak chcesz a my i tak mamy cię gdzieś”.

  33. Avatar bart powiedział 4 days later:

    @JZ

    Mac różni się od “PC” jedynie systeme operacyjnym, więc jak sens kupować MBP coby odpalić Windows?

    FW ostał się tylko w MBP. Ze zwykłych MacBooków zniknął, nie ma go też w Air. W MBP też pewnie wkrótce zniknie. Za to w Dellach jak najbardziej był, jest i będzie. Bo tu decyduje funkcjonalność, a nie jakiś gejowaty projektant, który stwierdzi że komputer z tyloma portami jest za mało trendy.

    U mnie w robocie makówkarze też pracują z podłączonymi monitorami. Jak trzeba iść na spotkanie z laptopem, to pracowicie odpinają fanfadziesiąt kabli. Ja muszę nacisnąć tylko jeden przycisk na stacji dokującej, odpinając komputer od gigabitowego ethernetu, dwóch monitorów, pełnowymiarowej klawiatury i myszy oraz słuchawek.

    Całe szczęście, że w pracy dali mi wybór: MPB albo Dell.

    Co mam przeciwko AirPort? Ano nic, tylko dawanie tego jako alternatywy dla SmartCard jest nieco śmieszne. WiFi alternatywą dla banku?

    Trackpad? Szczyt MacErgonomii. Sorry, nie każdy pracuje trzymając komputer na kolanach. Jeśli tak lubisz multitouch, to akurat Dell ma to zrobione znacznie lepiej. Od 2 lat mają tablety Latitude XT. Tablet, to coś co Apple odkryje dopiero za pół roku (i oczywiśce makówkarze będą mówić, że Latitude XT jest zrzynką z MacTouch)

    MagSave? Prowizorka dla tych, którzy nie mają stacji dokującej. BTW. ten FW800, USB czy gigabitowy ethernet, też ma wtyczki MagSave? Czy jak szarpniesz za kabelek to poleci ci na zbity pysk?

    7h na baterii? Weźmy sobie takie np. Latitude E4200 (1kg, Apple ma coś tak lekkiego?) Możesz do tego doczepić slice battery i mieć 19h pracy. Masz taką opcję w Apple? I tę baterię, to tylko wtedy, kiedy jest potrzebne, bo po co dźwigać zbędny ciężar, kiedy nie trzeba. Nie mówiąc już o tym, że napęd optyczny jest modularny, więc też można wyciągnąć i włożyć dodatkową baterię. No, ale moularność jest w dzisiejszych czasach standardem. Dla wszystkich, z wyjątkiem Apple, który zawsze wciska rozwiązania all-in-one.

  34. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 4 days later:

    Filip: porównywałem oba laptopy w Irlandii, bo tu przebywam i obie marki są tu popularne.

    bart: Ja też się cieszę że mogłem wybrać MBP zamiast DELL’a W jednej pracy początkowo kupili mi laptop DELL’a. Niestety na tym gównie nie dało się pracować. Nie dość że w środku czekała na mnie tragiczna Viśta (a ja potrzebowałem POSIX) to były jakieś koszmarne problemy aby zainstalować Ubuntu. Na dodatek jego 15” ekran wyposażony był porażającą rozdzielczość 1280×800. A cenowo kosztował nawet trochę więcej niż MBP! LOL. Na szczęście, zamienili mi na nowego MBP i odetchnąłem z ulgą. Nigdy więcej DELL’a ani innego laptopowego blaszaka, never! :)

    Ale problem faktycznie nie dotyczy samego hardware’u. Głównym powodem używania sprzętu Appl’e jest jego system operacyjny – Mac OS-X. Spróbuj go postawić na DELL’u… (Pomijając że to nie do końca legalne, od razu zafundujesz sobie zylion durnych problemów z niemożnością aktualizacji hacinthosha do najnowszej wersji Leoparda, w tej chwili 10.5.8) Mając więc MBP mam dostęp zarówno do Mac OS-X jak i do gierek windowsowych (teoretycznie, bo i tak uważam, że do gier laptopy się nie nadają, lepszy jest stacjonarny składak). Ale do codziennej pracy nie zamieniłbym Mac OS-X na żadną gównianą Windozę (na szczęście nie muszę pracować z platformą .NET)

  35. Avatar Jiima powiedział 5 days later:

    Jak flejm to flejm :)

    Mnie nie podnieca magsafe czy inne tego typu bzdety (ok, przyznaje się do posiadania Diamonda skoro mówimy o bzdetach). MOX to chyba jedyna zaleta Mac’a, no poza tym że Pro mają naprawde mocne procesory, w Polsze da się takie dorwać chyba jedynie w kastomizowanych Dellach. Niestety, Dell jak zwykle uznał że klienta indywidualnego trzeba uszczęśliwiać na siłę, więc indywidualnie można kupić głownie XPS-y które kocham, ale bądźmy szczerzy, to taki MacBook w kategorii PC – mocny, bajerancki, dość lekki, drogi, wygląda cool, ale modularną to ma chyba tylko baterię, bo reszta all-in-one jak w MBP, jak mi DVD zaczęło szwankować to pan z Della musiał się u mnie stawić w mieszkaniu bo sam tego nie wymienię nie tracąc gwarancji. No i XP na nim nie chodzi, chyba że komuś nie zależy na połowie peryferiów – ale po co wtedy wywalać 6+ k na laptopa? No i również można zapomnieć o doku, bo przecież użytkownik indywidualny nie wie co to

    Za to wbrew twoim informacjom JZ, nie mam problemów z ubunciakiem, miałem jakiś czas temu na toshibie, bo coś mu karta intela nie pasowała (Mac book nie pro też ją ma), ale się poprawili.

    Co do grania… U mnie jedyny metalbox stoi w szafie, to leciwy athlon xp 2000+. Odkąd w wyniku włamania do domu straciłem monitor, w zasadzie nie używany. Gram na laptopach, od Latitude 600 począwszy (15’, kiepska rozdzielczość i moc obliczeniowa porównywalna z tym z szafy, ale przynajmniej w szafie jest karta graficzna a nie intel) po obecny sprzęt. Ostatnio głównie w MMO, które zaczęły zauważać że jest coś oprócz Windows, albo przynajmniej zostały zauważone przez twórców WINE, przez co granie pod UX’ami (w tym MOX) nie jest marzeniem przyszłości. Z gier które są windows only i bez siekiery nie podchodź mam tylko bioshocka, jakoś mnie wciągnął.

    Co do .NET to raz nie wiem czy szczęście czy nieszczęście, mam pragmatyczny stosunek do platform programistycznych i większość tych nowoczesnych mnie ani ziębi ani parzy. Za to chyba pod MOX jest mono i monodevelop więc to nie aż taki problem. Za to wreszcie ktoś przyznał, że Ruby pod windoze jest zrąbane (głównie za sprawą używania do dzisiaj VC6 do kompilacji, bosz, co wy ludzie się tak uparliście na ten g..ny kompilator, skoro musicie używać “natywnego kompilera” to weźcie chociaż VC8, kompilator i runtime są za darmo, z wyjątkowo luźną jak na m$ licencją, a jakością generowanego kodu nie ustępuje za bardzi GCC, czego o płatnym i zrąbanym VC6 nie da się powiedzieć. Poza tym twarde olewanie GCC dla windozy zarówno przez twórców Ruby jak i Pythona jest niemal patologiczne. Python przynajmniej zauważył, że od czasu wydania VC6 microsoft cośtam napisał w dziedzinie kompilatorów C i nawet dał to za darmo.

    Co do trackpada, wybacz, ale nadal chce mysz. nie ważne, czy trackpad obsługuje się palcem, ręką, stopą czy pośladkiem. Trackpad to zło konieczne, im lepszy i czulszy tym mniejsze zło, ale zawsze zło. Nie wspomnę że już wole trackpointy, których ostatnio już nawet dell nie stosuje…

    Co do reszty, to owszem, maki w polsze są przepłacone, choć ostatnio ispot spuścił lekko ceny. Może kiedyś… Za to Ajfona czy innego Aj raczej sobie nie kupię. Cała chora filozofia Apple skupiła się w tych urządzeniach, jakby macbook był zaprojektowany według tych wzorców, nie byłoby XCode, chyba że za ciężką kasę i NDA, a windozy czy lina nie dałoby się na nim odpalić bez ciężkiego modowania sprzętu (oczywiście związanego z utratą gwarancji a w USA nawet wytoczeniem procesu).

  36. Avatar riklaunim powiedział 9 days later:

    Jiima – rynek komputerów jest olbrzymi i ustandaryzowany. W przypadku urządzeń mobilnych – trafiają na pierwsze strony gazet, gdy ktoś wypuści komórkę z nowym bajerem, albo google zapowie chromeos. W tej branży trzeba chronić swoje bajery.

  37. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 9 days later:

    Problem za drogich cen w PL rozwiązuje serwis myus.com. Można kupić MBP, DELL’a (czy co kto chce) w cenie amerykańskiej. Gwarancja jest i tak międzynarodowa. (Na ich stronie dokładniej tłumaczą jak to działa).

  38. Avatar Jiima powiedział 11 days later:

    @riklaunim Wiesz, dla mnie to żaden argument. Głównie dlatego, że nie ma drugiego tak restrykcyjnego gadżetu niż i-cośtam. Na telefon oparty na symbianie, windozie mobile, linuksie czy androidzie mogę pisać co mi się żywnie podoba, w większości wypadków SDK dostaję za darmo bez tony NDA. Jakoś żaden z tych systemów nie boi się, że będzie musiał chronić “swoje bajery” – owszem, spośród nich Android to stosunkowa nowość, ale reszta jest na rynku nieco dłużej niż ajfon. Spośród innych “wielkich graczy” jedynie RIM utrudnia życie developerom aplikacji i to też nie tak bardzo jak Apple. Najlepszy przykład to umowa między Apple i telekomem jaka wyszła na jaw w świetle protestów Google i Skype… Pomijając to wszystko, wiem co dostaję z macbookiem, czego nie znajdę u konkurencji (np. stabilnego photoshopa, wersja windowsowa jest zdecydowanie gorsza). i-cośtam to czysty bajer i nie wiem czy cokolwiek będzie mnie w stanie do nich przekonać.

  39. Avatar http://marcingil.com powiedział 11 days later:

    http://www.komputronik.pl/index.php/search/pl/run/type/107/showProducts/1/attribute/a1929;13.30-16a1930;1923-1927-5340-5362-3274a1923;5298a1925;8487-8486/category/5803

  40. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 11 days later:

    Apple zdominował rynek droższych komputerów. 91% komputerów kosztujących ponad 1000 dolarów i sprzedanych w USA ma logo Apple. Najnowsze dane, które dotyczą rynku detalicznego potwierdzają, że jeśli ktoś w Stanach ma zamiar wydać na komputer więcej niż tysiąc dolarów, to prawie na pewno będzie to Mak. i tyle na ten temat

  41. Avatar bart powiedział 12 days later:

    @JZ

    “Logika” jest powalająca. Znaczy dowodem na to, że MacBooki są tańsze jest artykuł udowadniający, że są droższe…

    A że na rynku konsumenckim mało kto poza makówkarzami wydaje więcej niż $1000 na notebooka, to nie dziwne. Inne firmy mają wyraźny podział na rynek korporacyjny i konsumencki—Apple nie, z klientów idywidualnych zdziera jak z korporacji. Strategia chybiona, biorąc pod uwagę, że w skali świata nie są w stanie wyjść poza granice błędu statystycznego.

  42. Avatar bart powiedział 12 days later:

    http://technologyexpert.blogspot.com/2009/07/why-apples-91-market-share-in-1000-pcs.html

  43. Avatar @Bart powiedział 13 days later:

    To zależy kto co chce. Ja mam notebooka za więcej niż $1000 i nie jest to Mac. Chciałem po prostu porządną maszynę z dobrym serwisem i ze względu na nomadyczny tryb życia odpadał blaszak (2 lata jeździłem z blachą na kolanach, dziękuję). Padło na XPS-a, który nota bene jest typowym produktem dla użytkownika indywidualnego a nie korporacyjnego – złącze HDMI, niezależna od systemu aplikacja do odtwarzania DVD, szczelinowy napęd bez możliwości odłączenia, brak złącza dla stacji dokującej, kamerka internetowa… żadna firma tego nie kupi, chyba że jako prezent dla jakiegoś VIPa. Nie wiem czemu “adresowane do użytkownika indywidualnego” znaczy “procesor poniżej 2 GHZ, vista home, 1 gb pamięci i tona szajsu w wersjach demo preinstalowana w systemie” – no i obowiązkowo brak nośnika systemu operacyjnego (Asus, Acer itp) ewentualnie płytka z dziwnym obrazem systemowym nie pozwalającym np. na normalne spartycjonowanie dysku (Toshiba). Jest jeszcze jedna kategoria notebookow dla użytkownika “indywidualnego” – tzw. lapki do gier. Pomijam ich czas działania na baterii, ale z reguły ich ceny oscylują w okolicach MBP czy wspomnianego XPS’a, a nierzadko je przekraczają.

  44. Avatar bart powiedział 13 days later:

    XPS w owej “statystyce” sprzedaży w ogóle nie jest uwzględniony (cytat poniżej), bo XPS-a kupujesz przez Dell.com. Innymi słowy, Apple ma 91% udziału wśród ludzi którzy mają >$1000 do wydania na notebooka, ale są na tyle staromodni, że zakupy robią w fizycznym sklepie. I faktycznie, jedyne drogie kompy jakie można kupić w Media-Markcie to Apple. Alienware czy XPS tam nie uświadczysz.

    Poza tym klienci marek innych niż Apple nie uważają tego, że komputer kosztuje >$1000 za zaletę, więc podstawowe XPS-y kosztują $999.


    «The numbers are also based on retail sales, meaning only from brick-and-mortar stores. So while the numbers might be cautionary for a retailer like Best Buy, it doesn’t reflect numbers from Alienware, Dell, or other companies, or even sales of computers done through major e-tailers such as Amazon.com.»

  45. Avatar Jiima powiedział 13 days later:

    @Bart Sorry, że poprzednio “at” stał się moim podpisem, więc wyszło że ja to taka małpa co się podszywa pod Barta :P. A teraz co do statystyk i XPS-a – ktoś powiedział że są małe kłamstwa, duże kłamstwa i statystyki, więc ani mnie podnieca że Apple ma większość udziałów w rynku, ani jak to policzono. Z resztą statystyka na oko bezsensowna – jak kupujesz coś za ponad patyka, (w moim wypadku prawie 2) to nie idziesz z tym do MediaMarktu czy innego sklepu “dla idiotów”, z resztą ostatnio do tego typu “martów” zniechęciłem się okropnie i nie kupuję tam nic oprócz najprostszych myszek i kart pamięci. Możesz mieć też problemy z naprawami gwarancyjnymi, rozszerzeniem gwarancji ponad “standard” no i oczywiście bierzesz to co na półce, a nie to co chcesz (zarówno Apple, Dell jak i niektórzy inni pozwalają u siebie zmienić konfigurację kompa).

    Moja uwaga dotyczyła tylko faktu, że niekoniecznie “laptop powyżej $1000” to book “dla biznesu” (wiele firm w Polsce raczej szuka tych tańszych, wychodząc ze słusznego skądinąd założenia że po co wywalać 6k PLN na komputer na którym ma chodzić word, excel i powerpoint. A dawanie programistom lapka też zwykle jest bez sensu, bo conajmniej trzeba postarać się o dodatkowy monitor). Laptop powyżej 6k PLN (czy też $1k) to raczej albo komp dla takich co nie chcą ale muszą i na dokładkę ich na to stać (jak w moim wypadku), albo dla takich co muszą zaszpanować – i w tym wypadku zarówno Dell jak i Apple nadają się znakomicie. Asus też ma modele powyżej $1k ale powiedzmy sobie szczerze, co to za szpan z Asusem :P

  46. Avatar bart powiedział 15 days later:

    @Jiima

    Co do statystyki—oczywiście racja, ty to wiesz i ja to wiem. Natomiast autor bloga uznał tę “statystykę” za na tyle istotną, żeby tutaj przytoczyć.

    Dla biznesu w .pl też, racja. W .pl króluje Vostro. Na szczęście na .pl świat się nie kończy ;-)

    Natomiast co do “laptop nie dla developerów”, to jednak nie do końca. Owszem, trzeba monitor albo dwa. Ale do stacjonarki też. Typowo biznesowe E-series z masz z E-Portem, do którego podpinasz wszystkie peryferia. Laptopy dla deweloperów to aktualnie standard w wielu firmach branży. Pewnie ma to jakieś logiczne uzasadnienie…

  47. Avatar Jiima powiedział 16 days later:

    @Bart Szczerze mówiąc, akurat w firmach w których pracuje / pracowałem laptop dla developerów ma uzasadnienie banalnie proste – wszyscy konsultanci dostają takie same kompy, inżynierowie conajwyżej z dodatkowym RAM, lokalnymi prawami admina i jak mają szczęście, dodatkowym monitorem. A że nie – inżynierowie sporo jeżdżą, desktop odpada. Czasem developer też nie siedzi przy biurku tylko u klienta, wtedy laptop też nie dziwi. Czasem nie ma to żadnego uzasadnienia, poza “służbowym laptopem” jako dodatkowym wątpliwym bonusem z pracy w danej firmie, ew. podniesieniem sobie prestiżu (zwłaszcza w małych firemkach). Może też być to uzasadnienie do żądania od developera patcha w weekend albo innym czasie który powinien być wolny (w końcu masz laptopa w domu, no nie? co ci szkodzi spojrzeć w kod i zobaczyć co jest nie tak)...

  48. Avatar bart powiedział 16 days later:

    @Jiima

    Ja akurat laptopy dla deweloperów widziałem w wielu firmach, gdzie deweloperzy zajmują się rozwojem produktu, nie konsultingiem, więc na ogół nie jeżdżą. Do domu służbowego laptopa prawie nikt nie bierze, nie mówiac już o tym, że prawo do VPNa mają nieliczni. Ja prawdę mówiąc zamiast desktopa i lapka wolałbym dwa desktopy.

  49. Avatar chudy powiedział 23 days later:

    Każdy z was ma rację z małym ale. Ja osobiście kożystałem i z MacBook Pro i z DELL’a co za tym idzie kupowałem oba. Jeżeli chodzi o produkty appla to z obniżeniem ceny nie poszalejemy ale w DELL’u jest stanowczo inaczej(lepiej). Prawda cena DELL’a na stronie jest kosmicznie wielka ale jeżeli chcemy kupić taniej to wystarczy udeżyć do handlowców DELL lub do jednego z Registered Partner i co się okazuje: Jak zamawiałem 4 m-c temu DELL’a E6400 to cena końcowa była o około 3500 mniejsza niż na stronie co za tym idzie według mnie MacBook Pro jest fajny ale czy jest tańszy raczej nie ceny ma porównywalne z DELL’em.

  50. Avatar miłośnik_django powiedział about 1 month later:

    Dwa lata temu kupiłem ASUSa, 1GB RAMU, 120GB HDD, jakiś AMD dwu rdzeniowy (jakiś standard na tamte czasy)

    Zapłaciłem 2000zł (wtedy)

    Pracuje jako programista, lubię czasem ‘pogrzebać’ sobie w C++, pythonie, javie itd. i do dziś nie widzę najmniejszej potrzeby żeby zmieniać ten sprzęt na coś innego. WinXP śmiga, Linux – śmiga. Mój podstawowy toolbox (vim,screen,ssh,putty) śmiga (śmigałby pewnie i na 486 :P)

    Internet – śmiga. Filmy, telewizja, youtube itd. – działa, czuje.

    Zastanawiam się skąd ta ‘walka’ o coraz lepszy sprzęt, jeśli już kilka lat temu został osiągnięty pułap, który nadal ‘ciągnie’ technologię?

    Może za 5 lat, wymienię lapka na nowego – albo jak mi się piwo na niego wyleje. Kto wie :)

  51. Avatar Jiima powiedział about 1 month later:

    @Miłośnik Asus – dobra firma, ale nie podoba mi się ich design. Poza tym powiem krótko – hardkor jesteś, ja mam w swoich maszynach 2 GB i czasem jest mi ciężko (pomijam Mac’a z 4GB). Dysk 120 też trochę mi mało…

    Twój jak to nazywasz podstawowy toolbox to trochę mało np. dla programisty Javy czy >NET, ba, śmiem twierdzić, że dla twórcy jakiejkolwiek bardziej złożonej aplikacji też. Owszem, da się, zdarzało mi się patchować aplikację bezpośrednio na serwerze, mając do dyspozycji nawet nie tyle Vim’a co legendarnego VI, ale nie jestem specjalnie chętny by uczynić to normą mojej pracy.

    Filmy może i śmigają, ale nie HD w MKV, a niestety np. fansuby anime ostatnio produkują tylko w tym formacie. Owszem, można przekodować, ale trochę to trwa…

    Wreszcie jest kwestia rzeczy wymagających grafy i mocy obliczeniowej – gry (jak powiecie że nie gracie to nie uwierzę, sorki), przetwarzanie grafiki 3d, ba, nawet obróbka obrazów wyższej rozdzielczości… Owszem, programista prostych aplikacji webowych tego nie potrzebuje (podtrzymuję, że z wyjątkiem gier) ale nie wszyscy się tym zajmują i chyba dobrze… Owszem, jako procesor tekstu wystarcza mi netbook o nawet niższych parametrach niż podałeś (np. jeden rdzeń i to Atom), nawet zdarzyło mi się na nim kodować proste aplikacyjki, ale wolałbym nie mieć go jako narzędzia pracy w firmie (eclipse na naszym projekcie potrafi się “ciąć” na sprzęcie z 3GB ramu, o drobiazgach jak konieczność odpalania pamięciożernych serwerów Oracle czy maszyn wirtualnych nie wspomnę). Czyli – nie każdemu wystarczy leciwy Asus. Mojej żonie wystarcza równie leciwa Toshiba o podobnych do opisanych przez ciebie parametrów, ale ona w zasadzie używa przeglądarki internetowej i Jabbera, a czasem albumu fotografii wbudowanego w windoze

  52. Avatar miłośnik_django powiedział about 1 month later:

    Eclipse się tnie nawet na dobrym sprzęcie – dla mnie to nie nowina, bo jak zaczynałem pracę w firmie używałem właśnie Eclipsa – z tego powodu pod 2 latach przesiadłem się na vima i już mi tak zostało. Nie edytuje wszystkiego via. ssh, tylko lokalnie też. Vim się sprawdził zresztą nie tylko pod tym względem. W firmie jest sporych rozmiarów framework, w którym grzebię za pomocą vima – sprawnie to idzie.

    Bazy danych, ciężkie serwery – jak najbardziej potrzebują mocnego sprzętu, ale wtedy nie ‘wynajduję’ koła od nowa tylko po prostu łączę się z demonami w serwerowni i ‘Zostawiam bogom co boskie’ :)

    Obróbka grafiki – zdjęcia z wakacji obrabiam na tym co mam(gimp), i działa świetnie. W tym wypadku chyba od silnej maszyny ważniejszy jest jednak duży kolorowy panel.

    Telewizja FullHD – z tym faktycznie będzie problem za kilka lat, obecnie wszystkie filmy, które mam są na DVD. No, cóż – jakby co to za 5 lat zmienię lapka na kolejnego za 2000zł z całą menażerią nowych bajerów.

    Gry – tu akurat się nie wypowiem, bo już od dawna nie gram, chyba że w szachy na kurniku… :(

  53. Avatar Jiima powiedział about 1 month later:

    @Miłośnik

    Co do baz i ciężkich serwerów, nie każdy ma pod ręką serwerownię, zaś remote debugging nie zawsze może się równać z lokalnym. Nie każdy framework ma taki bajer jak Pylons (czyli konsolę i debugger przez browser)

    Zdjęcia z wakacji != obróbka grafiki :P

    FullHD to jedno, ale głupie MKV 720×480 już się tnie na Centrino Duo 1.8

    Co do Vim-a, owszem, to świetny edytor, ale nie do każdego projektu. Refaktoringu w nim nie zrobisz, a podpowiadanie składni jest via CTags, czyli super w językach proceduralnych, takich jak C, ale np. w takiej Javie czy Pythonie (gdzie przydaje się najbardziej, chociażby ze względu na długie nazwy przestrzeni nazw) już nie bardzo… O zarządzaniu projektem nie wspomnę. Lepszy od Vim’a nadal jest TextMate czy jego klony i edytory podobne, ale pełne IDE w naprawdę dużych projektach… no dobrze, nie jest niezbędne, ale oszczędza czas, a czas to pieniądz.

  54. Avatar miłośnik_django powiedział about 1 month later:

    Flame war warning, bip bip bip.. :) Nie bardzo rozumiem sobie co takiego może posiadać profesjonalne IDE czego nie ma w vim’ie czy emacsie. Kwestia odpowiednich pluginów (a tych jest przecież b.dużo) a jak komuś mało to bierze wyrażenia regularne w łapę i ma ‘wymarzoną’ funkcjonalność. Pomijam tutaj sprawę wyglądu aplikacji oraz ergonomiczność obsługi bo to są sprawy baaardzo subiektywne.

    PS. vim ma kilka rodzajów autocompletion, nie tylko po ctags. Refaktoring oczywiście tez jest. Zarządzanie projektem (plugin do collabneta, svn) itd.

    PS2. flame war warning, bip bip bip…

    :)

  55. Avatar Szymon powiedział about 1 month later:

    Fajne porównanie, daje do myślenia. Ale z drugiej strony niech Apple pomyśli nad tym, żeby ich najtańszy laptop kosztował tyle co przeciętny PC-et. Dopóki za najgorszego Maca będę musiał zapłacić tyle co za dwa lub trzy PC-ty nikt nie wmówi mi, że Apple produkuje tanie produkty. I zresztą wcale mnie to nie dziwi, Apple wcale nie ma aspiracji, żeby produkować tanie produkty.

  56. Avatar equ powiedział 2 months later:

    Pięć drobnych uwag:

    - Windows Vista Ultimate w porównywanym we wpisie Dell’u ma w standardzie MUI, więc instalacja innego języka, niż domyślny nie wymaga ponoszenia dodatkowych kosztów. Wystarczy wejść w WIndows Update..

    - Jeżeli ktoś nie kupuje notebooka na max. 2 lata to musi sie liczyć z problematyczną wymianą baterii w Mac Book Pro. Gdyż nie można tego zrobić samodzielnie; wymiana zapewne nastapi po zakonczeniu okresu gwarancyjnego urządzenia, a koszt tej usługi, jak i samej baterii zatwierdzonej przez Apple nie jest niski.

    - Wspomniana możliwośc instalacji dowolnych systemów operacyjnych i aplikacji na Macu nie jest az taka przyjemna jak by sie moglo wydawac. Pomijając odrobine inny uklad klawiszy w MacBook dochodzi do tego jeszcze roznica w ilosci ‘przyciskow myszy’. Aplikacje stosowane w systemach konkurencji dość często korzystają z uroku kilku przycisków na kontrolerze, a praca z nimi w kompach sygnowanych logiem Apple nie jest super przyjemna (w kazdym razie moze byc ciut mniej wydajna). Jezeli chodzi o touchpad z opcja multiTouch, to jak mniemam (nie mialem mozliwosci zweryfikowania tego), zaden gest nie zostanie w obcym systemie rozpoznany.

    - o ile sie dobrze orientuję (aczkolwiek moge sie mylic) w systemach Apple, możliwośc ‘customizacji’ interfejsu jest bardzo ograniczona, a niektorzy userzy nie lubia siedziec przez caly czas przy tak samo przyozdobionym gui..

    - kwestia oprogramowania na Maca – jest tego troche, ale w nie zawsze spelnia wymagania odpowiednikow na Windows. Byc moze dostepne tam aplikacje sa ladne i troche bardziej intuicyjne, ale nie zawsze dysponuja wymaganymi przez uzytkownika funkcjami. Ponadto, jako iż w naszym kraju ludzie nie sa za bardzo sklonni placic za soft, to wizja w ktorej lwia czesc aplikacji wymaga uiszczenia oplaty nie jest dla nich zachecajaca. Pozostaje jeszcze kwestia lokalizacji aplikacji dla mniej obeznanych z angielskim uzytkownikow. O ile system jest przetlumaczony, to duza czesc aplikacji tlumaczenia PL nie wspiera, gdyz polska jest dla Maca zbyt malym rynkiem zbytu.

  57. Avatar ważniak powiedział 5 months later:

    Coś nie mogę uwierzyć że tekst był pisany niecałe pół roku temu…

    Odnośnie tego laptopa DELL Precision M4440… skąd żeś gościu wytrzasł takie gówno za 3000 €?? 3000 złotych to może bym uwierzył, ale euro… poza tym pamięci DDR3 1066 MHz są tak naprawdę niewiele szybsze (o ile w ogóle są) od DDR2 800, DDR3 mają znacznie większe opóźnienia, a różnica w zegarach jak widać jest niewielka. I jeszcze ten dysk – 5400RPM? WTF? W mojej starej 40-stce z 2006 roku już mam 7200 _

    Wybacz ale ten artykuł nie jest dla mnie ani trochę wiarygodny ;]

  58. Avatar Jarosław Zabiełło powiedział 5 months later:

    ważniak: pleciesz bzdury, źródło zostało podane, miałem screenshoty robić ze strony Della? A dyski 5400 do dziś są montowane w laptopach, skąd tyś się urwał?

  59. Avatar JT powiedział 6 months later:

    Jest jescze jedna rzecz o ktorej warto pomyslec przy wyborze PC-Mac.Komputer Apple uzywany nawet po 10 latach trzyma cene,pc nawet za 100 PLN ciezko sprzedac;)

  60. Avatar ElPaSo powiedział 6 months later:

    Apple jest lepszy od PC, RoR od PHP, itd … Tylko jak widać 95% ludzi to debile.

  61. Avatar niktwazny@o2.pl powiedział 12 months later:

    “Zasadniczo oba modele są porównywalne, choć MBP jest lepiej wyposażony.” Uważam że modele laptopów które podałeś nie są porównywalne. Dell Precision M4440 to maszynka do programów typu CAD/CAM dla architekta lub projektanta samolotów a nie do domowego użytku.

    Sądzę że bardziej zbliżony model marki DELL to Dell XPS 15,6” 1GB NVIDIA® GeForce™ GTX260M , 4096MB 1333MHz Dual Channel DDR3, dysk 500GB (7,200rpm) SATA LCD (15.6”) Wide HD+ (1600×900) DVD+/-RW/BLUETOOTH PRIMARY BATTERY 9-cell 85Whr / Windows 7 Home Premium

    Koszt: 2051 euro czyli prawie tyle samo co Apple . Za nieco mocniejsze bebechy.

    BTW: Nie jestem fanem apple ale nigdy nie twierdziłem że jest on drogi co najwyżej z mojego punktu widzenia nie warty swojej ceny jak większość laptopów powyżej 3-4 tys.

    Chociaż jakbym miał niewymienialny Voucher na laptopa na 2100 euro i do wyboru della XPS i MacBooka Pro to wybrałbym MacBooka.

(leave url/email »)

   Pomoc języka formatowania Obejrzyj komentarz